Dyslektycy są wśród nas

Sprzeczne są informacje dotyczące stwierdzenia, który z badaczy zapoczątkował problematykę dysleksji  w literaturze naukowej. Pewne jest natomiast to, że problemem tym na początku interesowali się przede wszystkim lekarze okuliści i lekarze szkolni. To oni spotykali się z uczniami, którzy z jakiś względów mieli trudności z opanowaniem języka ojczystego w mowie i piśmie. Poza tym pewne jest, że badania  nad specyficznymi trudnościami w czytaniu i pisaniu sięgają drugiej połowy XIX w. Pierwszy zaburzenia te opisał  angielski okulista W. P. Morgan  w British Medical Jurnal używając  do opisu kłopotów 14 – letniego chłopca  pojęcia „wrodzonej ślepoty słownej”, dla określenia  jego trudności w czytaniu  i pisaniu charakterystycznych  dla dzisiejszej dysleksji. Chłopiec o prawidłowym rozwoju intelektualnym nie potrafił nauczyć się czytać i pisać. Dlatego trafił do lekarza okulisty, gdzie rodzice chłopca szukali przyczyn trudności dziecka w wadzie oczu.

Z czasem powiększył się krąg specjalistów – profesjonalistów: psychologów pedagogów, psychiatrów, neurologów socjologów a nawet badacze kultury. Zwracano uwagę na podobieństwo trudności z nauką czytania i poprawnego pisania u dzieci do tego, jakie S.T. Orton /1925 r./ zaobserwował u dorosłych z afazją, którzy utracili tę zdolność w wyniku uszkodzenia mózgu. Takich uszkodzeń  nie stwierdził u dzieci z dysleksją ale objawy zewnętrzne były podobne. To naprowadziło badaczy na szukanie przyczyn dysleksji w specyficznej tzn. zaburzonej pracy mózgu.

W Polsce pierwsze prace na temat specyficznych trudności w czytaniu i pisaniu ukazały się  w okresie międzywojennym:

1. W. Sterling /1925/ „Badania doświadczalne i kliniczne nad pismem lustrowym”
2. R. Uzdańska /1937/  „ Trudności w nauce czytania i pisania”

Prekursorką badań naukowych nad dysleksją w Polsce jest dr Anna Drath /psychiatra dziecięcy/ zajmowała się tym problemem w latach 50-tych XX wieku. Jej artykuł pt. „Dysleksja” opublikowany w Szkole Specjalnej nr 6 z 1959 r.  był pierwszą jaskółką propagowania wiedzy o dysleksji wśród polskich nauczycieli.

W latach 60-tych XX wieku obserwuje się wzrost zainteresowania  tym problemem. Badania realizowali m.in. :

  • K Dąbrowski – Zakład Higieny i Psychiatrii Dziecięcej Państwowej Akademii Nauk
  • H. Spionek – Katedra Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Współcześnie wielkie zasługi w propagowaniu problematyki dysleksji w Polsce  ma Pani prof.  Marta  Bogdanowicz z  Uniwersytetu Gdańskiego, założycielka Polskiego Towarzystwa Dysleksji i wieloletnia jego przewodnicząca. Dzisiaj w każdym większym mieście jest oddział  PTD działający na rzecz pomocy uczniom dyslektycznym.

Jest kilka koncepcji opisujących etiologię dysleksji. Opisując je w skrócie można wymienić:

  • Koncepcja genetyczna  – dziedziczenie
  • Koncepcja opóźnionego dojrzewania centralnego układu nerwowego /c.u.n. / –  rozwój nieharmonijny
  • Koncepcja organiczna – mikrouszkodzenia c.u.n.  /urazy  okołoporodowe, zatrucia  matki w ciąży, choroby matki itp./
  • Koncepcja hormonalna – nadprodukcja męskiego hormonu testosteronu
  • Koncepcja negatywnego wpływu czynników psychicznych – głębokie urazy psychiczne.

        Struktura trudności w czytaniu i pisaniu  z jakimi spotyka się uczniów układają się w dwie grupy.

Tylko jedna z nich uznawana jest za specyficzne trudności w nauce (dysleksja rozwojowa). Druga grupa ma charakter zaburzeń niespecyficznych.  Wynikają one z niepełnosprawności intelektualnej, wad zmysłów czy zaniedbania środowiskowego.  Oznacza to w praktyce, że uczniowie z obu grup prezentują podobne objawy zewnętrzne (mówiąc ogólnie: trudności w nauce czytania i pisania) ale ich podłoże jest inne. Jedynie profesjonalna diagnoza psychologiczno – pedagogiczna może ustalić  źródło prezentowanych przez ucznia objawów.

Jak wskazuje powyższy schemat dysleksja rozwojowa nie jest jednolitym zjawiskiem. Może ona przejawiać w postaci trzech różnych zaburzeń:

  1. Dysleksja – trudności  w czytaniu i rozumieniu tekstu
  2. Dysortografia  – trudności w pisaniu pod względem ortograficznym
  3. Dysgrafia  – trudności w pisaniu pod względem graficznym (potocznie mówimy o tzw. brzydkim piśmie. W przypadku dysleksji głębokiej pismo może być zupełnie nieczytelne).

Poszczególne zaburzenia są różnie reprezentowane ilościowo wśród uczniów dyslektycznych. Przedstawia to poniższe zestawienie (z ogólnej liczby uczniów).

Jak wynika  z badań najwięcej wśród dyslektyków jest dysortografików. To osoby, u których do końca życia utrzymują się trudności ortograficzne w piśmie. Lepszą tendencję do poprawy ma dysleksja i dysortografia. Ilość ćwiczeń w czytaniu i pisaniu (lekcje w szkole i prace domowe)   oraz rozwój ucznia sprzyjają powolnemu ustępowaniu objawów. Oczywiście odpowiednia terapia zdecydowanie skuteczniej pomaga uczniom w poradzeniu sobie z problemem. Dysgrafia natomiast  nie poddana terapii nie tylko nie ustępuje ale jeszcze ma tendencję do pogłębiania. Brak terapii dysgrafika może skutkować tym, że jego pismo będzie zupełnie nieczytelne. Prowadzenie  wtedy przez ucznia zeszytów szkolnych będzie mijało się z celem. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się w takiej sytuacji  zapewnienie uczniowi możliwości odrabiania prac domowych i notatek lekcyjnych  na komputerze czy kserowanie zeszytów uczniów bez dysleksji.

Dyslektyk dyslektykowi nie jest równy.  Różnią się  nie tylko rodzajem zaburzeń ale stopniem  ich głębokości.   Są uczniowie dyslektyczni, którzy mają tzw. izolowane zaburzenia. Są np.  tylko dysgrafikiem czy dysortografikiem. Ale to zdarza się  rzadko. Najczęściej zburzenia dysleksji rozwojowej  występują  u ucznia  łącznie, w różnych konfiguracjach. Często wszystkie trzy zaburzenia łącznie choć w różnym nasileniu.

Stopień głębokości zaburzeń dyslektycznych to kolejna cecha różnicująca dyslektyków.  W literaturze przedmiotu  wyróżnia się jej dwa poziomy co ilustruje poniższy schemat.

Dysleksja głęboka może spowodować brak możliwości nauczenia się czytania i pisania. Takie dziecko może nigdy nie nauczyć się pisać,  czytać czy liczyć.  Dysleksja powierzchniowa pozwala dziecku opanować trudną sztukę pisania i czytania ale przychodzi mu to trudno i zawsze będzie zmagać się z błędami w mowie, czytaniu i w piśmie. Każdy dyslektyk potrzebuje więcej czasu na zrozumienie i zapamiętanie informacji. Często ich cechami charakterystycznymi są:

  • Refleksyjność
  • Impulsywność
  • Stany lękowe
  • Niska samoocena
  • Obniżona motywacja.

To  wszystko powinno skłaniać nauczycieli i rodziców do zapewnienia każdemu dziecku z dysleksją  specjalistycznej pomocy. Wśród sławnych dyslektyków mamy wynalazców, pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy, kompozytorów, muzyków, aktorów, polityków, biznesmenów i sportowców. To tylko dowód na ich ogromne możliwości. Szkoda je zaprzepaścić przez  brak czy niewłaściwe postępowanie  z uczniem dyslektycznym.