Kurdowie niemonolityczni: cz. 1. Żineologia a namus

Gdy wiadomości o kolejnych atakach Państwa Islamskiego (ISIS) tak w Europie jak i na Bliskim Wschodzie zagościły w polskich mediach, z czasem zaczęto pisać o dzielnych kurdyjskich kobietach, które chwyciły za broń, aby stawić opór fali brodatego barbarzyństwa. Jednak wraz z poruszającymi zdjęciami pięknych Kurdyjek dzierżących AK-47 rzadko, jeżeli w ogóle, uświadamiano polskiego odbiorcę w fakcie, że emancypacyjna działalność kobiet Północnej i Północno-Wschodniej Syrii sięga znacznie głębiej i dalej niż potrzeba mobilizacji przeciwko skrajnie despotycznemu, radykalnemu systemowi społecznemu – jarzmu narzucanemu przez bojowników ISIS.

Życie w patriarchalnej kulturze, której istnieniu sprzyja mieszanka przedislamskich, tak arabskich jak i kurdyjskich, norm społecznych później w pewnej mierze podjętych przez islam, stanowiło wiekowy zaczyn dla powstania organizacji i ruchów kurdyjskich kobiet. Fundament ideologiczny i normatywny, na którym swoją emancypację i walkę o wyzwolenie z patriarchatu Kurdyjki opierają, położył nie kto inny jak Abdullah Öcalan – jeden z założycieli Partii Pracujących Kurdystanu (PKK, Kurdistan Workers’ Party). Podczas gdy kamieniom milowym z życia Apo (Wujka), jak zowią go kurdyjscy towarzysze, można przypatrzeć się poddając lekturze pierwszy artykuł z serii poświęcony SDF i PKK, do czego zachęcam, zauważmy, że wizja nowego, pierwotnie komunistycznego, a później zwyczajnie świeckiego, kurdyjskiego społeczeństwa stworzona przez Öcalana zasadzała się na ogromnej roli formatywnej kobiet. To sam Öcalan ukuł stwierdzenie, że… 

,,społeczeństwo nie może być wolne bez wyzwolenia kobiet”. 

Stwierdzenie to zapewne przyświecało Apo na długo przed okresem tureckiej niewoli, w której przebywa do dziś. Natomiast za bardziej oficjalną datę wyrazistego sformułowania myśli o społecznej strukturze wyemancypowanych kurdyjskich kobiet można przyjąć rok 2013, kiedy to Öcalan wydaje napisaną w więzieniu książkę pod tytułem Wyzwalając życie – rewolucja kobiet. To z konstatacji w niej zawartych powstała żineologia.

Żineologia (ang. jineology) to dosłownie nauka o życiu kobiet, dokładniej kurdyjski feminizm i kurdyjskie propagowanie równości płciowej. Wywodzące się z języka kurdyjskiego słowo jin (czyt. żin) oznacza kobietę, a ponadto związane jest ze słowem jiyan (czyt. żijan), które znaczy ,,życie”. To właśnie ,,życie” będące unikalną kobiecą mocą sprawczą, jak i ,,życie” rozumiane dosłownie jako biologiczna, zdrowotna i umysłowa integralność bytowa, przeciwstawiane są w rozumieniu żineologicznym terminowi namus (arab. ناموس). Słowo to w wywodzi się najprawdopodobniej ze starożytnego greckiego terminu nomos (mng. nomoi), gdzie od 403/402 r. p.n.e. oznacza on ,,obowiązująco bezterminowo prawa uchwalane przez nomotetów”. Termin ten, ogólnie ujmując, odnosi się do pojęć filozoficzno socjologicznych dotyczących prawa i ładu społecznego lub kosmicznego. Właśnie ten aspekt społeczny został wyciągnięty na wierzch w kulturach Bliskiego Wschodu i to jemu przeciwna jest żinegologia. W (nie tylko) arabskich i muzułmańskich umysłach namus pobrzmiewa jako czystość i honor zarazem. Ze względu na honor, który nie powinien być mylony z godnością właściwą obu płciom, namus jest wartością męską, acz dotyczy też kobiet. Dzieje się tak dlatego, że kobiety są poniekąd przedłużeniem, ekstensą honoru mężczyzny. Kobiety w radykalnie lub tradycjonalistycznie rozumianym islamie, tak jak ziemia, przedmioty, ruchomości i nieruchomości, należą do mężczyzn, a wręcz explicite są własnością ojca, starszego brata lub męża.

Namus można splamić na kilka sposobów. Córka muzułmanina może, na przykład, ubierać się niestosownie, czyli wbrew obyczajom uformowanym z jednej strony przez Koran i Sunnę, z drugiej zaś przez zwyczaj etniczny. W niektórych społecznościach splamieniem namusu jest też urodzenie się córki jako pierworodnej. Natomiast niepodważalną skazę na namusie stanowi utracenie dziewictwa przez kobietę przed wejściem w związek małżeński. Łamiąc zasadę czystości przedmałżeńskiej, kobieta wyłamuje się spod ojcowskiego autorytetu, a więc daje do zrozumienia społeczności nie tylko to, że jest nieczysta. Kobieta taka komunikuje nieporadność mężczyzny, jego słabość i niezdolność do kontrolowania podległych mu przynależności, którymi poza ziemią, przedmiotami itd. są również kobiety. W radykalnych i tradycjonalistycznych środowiskach tak splamiony namus może być oczyszczony przez honorowe zabójstwo kobiety, która doprowadziła do jego splamienia, albo przez wymuszenie na niej samobójstwa. Według National Geographic flirt, wyemitowanie przez radio ballady zadedykowanej kobiecie, jak to miało miejsce w pewnej tureckiej wiosce, czy tak błaha rzecz jak zbyt późne podanie mężczyźnie obiadu może skutkować mordem honorowym. W Pakistanie jako alternatywę dla zabójstwa stosowane byw oszpecenie twarzy kobiety kwasem.    

Jak już wspomniano, morderstwa honorowe nie ograniczają się li tylko do tradycjonalistycznych środowisk arabskich, a terytorium Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej nie jest jedynym miejscem, gdzie do takich zabójstw dochodzi. Głośnym echem odbiła się w szwecji sprawa zabójstwa Kurdyjki Fadime Şahindal. Fadime przeprowadziła się ze swą rodziną z Turcji do Szwecji mając zaledwie 7 lat (było to w 1982 roku). Osiągnąwszy wiek dwudziestu paru lat, miała wyjść za obranego przez jej ojca mężczyznę. Fadimie nie w głowie było poddać się woli ojca, zwłaszcza że sama wybrała sobie własnego partnera, z którym utrzymywała związek pozamałżeński. Rodzina była jednak nieustępliwa. Brat Fadimy znalazł swą siostrę w Sundsvall, gdzie kobieta się przeprowadziła i zaczął jej grozić. Fadime poinformowała policję o sprawie, a później opowiedziała swoją historię mediom i wniosła pozew przeciwko swojemu ojcu i bratu, oskarżając ich o bezprawne groźby. Fadime choć sprawę wygrała, nie mogła zadusić sprawiedliwości opartej o namus. Fakt, że niedługo potem jej partner zginął w wypadku samochodowym nie poprawił sytuacji. Był to rok 1998. Od tamtego czasu zdążyła jeszcze wystąpić w listopadzie 2001 roku przed Riksdagiem, to jest szwedzkim parlamentem, gdzie przedstawiła swoją trudną sytuację i bolesną historię jako przykład problemu z integracją imigrantów. Fadime została zabita już 21 stycznia 2002 roku podczas odwiedzin u matki i sióstr w Uppsali. Śledztwo wykazało, że na oczach kobiet zastrzelił ją jej własny ojciec. Po odsiedzeniu 16-letniego wyroku mężczyzna wyszedł na wolność. 

W kolejnej części artykułu Czytelnik będzie mógł zapoznać się z metodami wdrażania żineologii, a także jaką rolę w tym zadaniu pełni kurdyjska organizacja feministyczna Kongra Star. Zapraszam do kontynuowania lektury.

fot.: “Kurdistan guerila member” by Nora Miralles is licensed under CC BY-NC-SA 2.0