BusPas – Zmora kierowców

BusPasy są coraz popularniejsze w Polsce. W różnych miastach wydzielane są specjalne pasy, po których mogą przemieszczać się pojazdy komunikacji miejskiej, ale nie tylko. Z tych udogodnień korzystają również taksówkarze, a w niektórych przypadkach także osoby jadące pojazdami elektrycznymi. Dla jednych ułatwienia, dla innych kłopoty. Nowe BusPasy komplikują życie kierowców.

BusPasy wprowadzane są tam, gdzie można spotkać największe korki. Są to oczywiście duże miasta. Coraz częściej, w przypadku tworzenia nowej drogi, projektuje się BusPas. Gorzej wygląda sytuacja, gdy pas jezdni zabiera się właśnie, aby zagospodarować go tylko i wyłącznie dla komunikacji miejskiej.

Coś kosztem czegoś

Każda inwestycja wymaga pewnych analiz. Są one związane także z polityką miasta. Z uwagi na smog, coraz częściej wielkie aglomeracje stawiają na wzrost znaczenia komunikacji miejskiej i ograniczanie ruchu samochodów w centrum.

Wybranie podróży autobusem lub tramwajem do łatwych nie należy. Szczególnie z uwagi na punktualność, czas przejazdu, a nawet przesiadki. BusPasy mają usprawnić podróże, a przede wszystkim sprawić, że pojazdy komunikacji miejskiej nie utkną w korkach. Dla tych, którzy korzystają z autobusów i tramwajów, jeżdżąc do racy, na uczelnię lub do szkoły, jest to oczywiście zmiana na plus.

Na przeciwnym biegunie są oczywiście kierowcy. Jazda samochodem pod wieloma względami jest wygodniejsza. Można zabrać ze sobą wiele rzeczy w postaci bagażu, nie jesteśmy ograniczeni i uzależnieni od przewoźnika, nie musimy się przesiadać, a przede wszystkim – niektórzy wolą podróż w spokoju, ciszy i bez innych ludzi. Taki sposób myślenia jak najbardziej należy uszanować.

Smog trwa w najlepsze

Usprawniona komunikacja miejska za pomocą BusPasów nie sprawia, że znika smog. Wręcz przeciwnie, samochody stojące w korkach, ponieważ ktoś zabrał pas jezdni i zagospodarował go jako BusPas, stale zanieczyszczają środowisko. Nie jest to jedno auto, a kilkadziesiąt lub kilka set na danej drodze. Uruchomione silniki sprawiają, że spaliny ciągle się wydobywają. Gdy samochody stoją na zakorkowanej ulicy, tych spalin na danym obszarze jest bardzo dużo. No ale, co osoba, to inne zdanie. Niektórzy przedstawiają zupełnie odmienne teorie.

Staramy się wprowadzać usprawnienia, a nawet walczymy ze smogiem. Ale.. No właśnie, czy nie byłoby prościej dać również możliwość swobodnego przejazdu po tych specjalnie wydzielonych pasach? Ruch byłby znacznie płynniejszy i z pewnością korków byłoby mniej!

Różne punkty widzenia

Każdy ma argumenty przemawiające za lub przeciw BusPasom. Należy zwrócić uwagę, że sama inicjatywa tych specjalnych pasów dla komunikacji miejskiej zasługuje jak najbardziej na uwagę. Argumenty związane z szybszymi przejazdami, brakiem spóźnień i zwiększaniem wykorzystania np. torowisk, są do przyjęcia. Gorzej natomiast z realizacją, ponieważ warto byłoby poznać i respektować zdanie nie tylko pasażerów autobusów i tramwajów, ale również innych uczestników ruchu, w tym przypadku kierowców.

Dlaczego inni muszą cierpieć? Inni, czyli kierowcy. Samochodów z roku na rok przybywa, więc i na ulicach robi się tłoczniej. Szczególnie widoczne jest to w największych miastach Polski: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu. Nie tylko te miejscowości mają problemy związane z zakorkowanymi ulicami. Taka sytuacja jest w wielu innych miejscach.

Budując nowe drogi, warto pomyśleć o sprawnej komunikacji. Szczególnie, że w przypadku osiedli, jest to niewątpliwie jedna z częściej rozważanych opcji podczas zakupu mieszkania lub domu. Tam sytuacja jest jednak inna. Droga i tak będzie budowana, więc od razu można pomyśleć o szerszej jezdni, aby ewentualny BusPas zawrzeć w planach. Dziwić może jednak niwelowanie pasów ruchu na zatłoczonych ulicach. Niezrozumiałe jest t szczególnie z perspektywy kierowców.

Przesiadka do komunikacji miejskiej

Niektórzy kierowcy z frustracji przesiedli się do komunikacji miejskiej, która w godzinach szczytu z pewnością funkcjonuje sprawniej niż podróż samochodem. Tramwaje są jednak wtedy przepełnione, podobnie jest z autobusami. Nie można zatem mówić o w pełni komfortowych warunkach podróży.

Jest to tym istotniejsze, że jadąc do pracy lub z niej wracając, chcemy mieć zazwyczaj odrobinę czasu dla siebie i dla własnych myśli. Pod tym kątem zdecydowanie wygrywa podróż samochodem. Kto wie, może za kilka lat, całkowicie ograniczając ruch aut w obrębie centrum wielkich miast, większość będzie musiała się przerzucić na jazdę autobusami i tramwajami? Za granicą coraz częściej można spotkać takie sytuacje, natomiast w Polsce po modzie na zdrowe żywienie, nadszedł czas na walkę z zanieczyszczeniem środowiska.

Koncerny motoryzacyjne swoje plany skupiają na produkcji samochodów elektrycznych, a poszczególne miasta, nawet te w naszym kraju, ułatwiają podróż właścicielom takich auto. Nie tylko podróż, ponieważ poza korzystaniem z niektórych BusPasów, osoby mające auto elektryczne, mogą parkować również w specjalnie do tego wyznaczonych miejscach. To nowe trendy, które coraz śmielej wchodzą do codziennego życia.