Czy wegetarianie jedzą ryby? Odmiany diety wegetariańskiej i problematyczny „bezmięsny” piątek

Ekologia, etyka, zdrowie, indywidualny gust. Powody do wykluczenia mięsa z codziennej diety mogą być różne, ale jedno jest pewne – obecnie coraz więcej osób deklaruje przejście na dietę wegetariańską lub jedną z jej odmian. A jej odmian jest wiele, każda dopasowana do indywidualnego gustu i możliwości poszczególnych osób. Nadążanie za coraz bardziej zmieniającymi się jadłospisami niejednemu człowiekowi może przysporzyć problemy, a skomplikowane nazwy diet mogą wprowadzać w zakłopotanie. Mimo sporej popularności, diety bezmięsne w dalszym ciągu spotykają się z niezrozumieniem i dzielą społeczeństwo na swoich przeciwników i zwolenników, bywają tematem do dyskusji a nawet do kłótni. 

Dieta wegetariańska polega na świadomym wyłączeniu z jadłospisu mięsa – zalicza się do niego także ryby i owoce morza. Niektórzy wegetarianie dodatkowo starają się unikać spożywania innych produktów pochodzących z uboju zwierząt – takich jak żelatyna wieprzowa czy smalec. Ze względu na modyfikacje wprowadzane do diety, wraz z upływem czasu powstały jej różne odmiany, między innymi weganizm opierający się na wykluczeniu z diety także produktów odzwierzęcych, jak na przykład  mleko czy jajka. 

Krótka historia pierwszych wegetarian

Chociaż dieta wegetariańska zyskała na popularności stosunkowo niedawno, to jednak błędem byłoby określenie jej mianem nowego zjawiska. Wydawać się może, że ograniczanie mięsa to moda charakterystyczna dla XXI wieku, jednak historia wegetarianizmu sięga znacznie dalej. 

Pierwsi wegetarianie pojawili się już przed naszą erą, a dieta bezmięsna rozwinęła się na subkontynencie indyjskim. Prawie równolegle rozpowszechniała się ona także  w greckim kręgu kulturowym – głównie na wschodnim obszarze Morza Śródziemnego. Początkowo dieta wegetariańska była ściśle związana z poglądami religijnymi i filozoficznymi, a pierwsze wzmianki na temat żywienia opartego na roślinach można znaleźć już w mitologii. Nie jest to oczywiście historyczny dowód, a opowiadania mitologiczne miały charakter wyłącznie legend, jednak mogą one nakreślić pewien sposób postrzegania świata przez ludzi żyjących w tamtych czasach. W mitologii osobom, które nie żywiły się mięsem, przypisywano pozytywne cechy charakteru, takie jak sprawiedliwość i pobożność

W starożytnej Grecji w pewnym momencie zaczęły rozwijać się stowarzyszenia i ruchy religijne, które propagowały wykluczenie z diety mięsa i jajek zwierząt ofiarnych – uważali oni bowiem, że  dusze po śmierci przechodzą do innego ciała, dlatego życia zwierząt miały dla nich wysoką wartość. Stawiali je na równi z ludźmi, a ich wegetarianizm oparty był w dużej mierze na kwestiach etycznych. Według badaczy to pitagorejczycy byli pierwszą grupą, która podkreślała etyczne wartości diety wegetariańskiej, chociaż pierwszy znany wegetarianin z powodów wyłącznie etycznych pojawił się znacznie później – dopiero w XVI wieku. Był nim Leonardo Da Vinci.

Wraz z rozwojem chrześcijaństwa i nadejściem średniowiecza wegetarianizm nabrał nieco innego znaczenia. Dalej był ściśle związany z religią, jednak duża część mnichów rezygnację z mięsa łączyło z ascezą, czyli wyrzeczeniem się wszelkich dóbr w celu zbliżenia się do Boga i praktykowania pobożnego życia. 

Rozpowszechnienie diety bezmięsnej na znacznie większą skalę nastąpiło jednak dopiero w XIX wieku. Wtedy też po raz pierwszy użyto terminu „wegetarianizm” w znanym dzisiaj znaczeniu. Na wzrost popularności żywienia wykluczającego mięso miało wpływ utworzenie w tamtym czasie dużej ilości stowarzyszeń wegetariańskich, takich jak na przykład Międzynarodowa Unia Wegetariańska czy też Vegetarian Society. 

Różne odcienie wegetarianizmu

Chociaż początkowa definicja wegetarianizmu zakładała wykluczenie z diety mięsa, to jednak wraz z upływem czasu i rozpowszechnieniem takiego sposobu żywienia, pojawiły się różne modyfikacje. Wynikały one przede wszystkim z osobistych preferencji osoby przechodzących na dietę bezmięsną, a także ze zwiększenia świadomości na temat przetworów odzwierzęcych. Wzrosła także społeczna wiedza na temat zdrowia, a obecność wielu suplementów i wegetariańskich dań na rynku sprawiła, że eksperymentowanie z dietą stało się jeszcze łatwiejsze. 

Obecnie pod terminem „wegetarianizm” kryje się już całkiem spora ilość różnych jego odmian, niektóre z nich są jeszcze bardziej restrykcyjne, jak na przykład weganizm czy frutarianizm, a inne nieco łagodniejsze, dostosowane do osób, które nie mogą sobie pozwolić na całkowite wykluczenie  z diety wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego. Do najbardziej popularnych odmian wegetarianizmu zalicza się:

  • laktoowowegetarianizm – najbardziej rozpowszechniona w Europie dieta bezmięsna, tradycyjna jej forma, którą pierwotnie stosowali wegetarianie i właśnie pod taką nazwą była ona znana zanim pojawiły się inne odmiany. Inną stosowaną nazwą jest także owolaktowegetarianizm. Laktoowowegetarianie wykluczają z diety mięso, w tym ryby i owoce morza, dopuszczają jednak spożywanie innych produktów pochodzenia zwierzęcego – takich jak jajka, nabiał czy miód. Osoby na tej diecie często rezygnują natomiast z produktów pochodzących z rzeźni, na przykład z podpuszczki czy żelatyny. 
  • laktowegetarianizm – kolejna bardzo popularna odmiana wegetarianizmu. Podobnie jak laktoowowegetarianizm, również wyklucza spożywania mięsa, jednak oprócz niego osoby będące na tej diecie nie jedzą także jajek. Nie rezygnują natomiast z przetworów mlecznych. 
  • owowegetarianizm – dieta odwrotna do laktowegetarianizmu. Owowegetarianie oprócz mięsa ze swojego jadłospisu wykluczają także przetwory mleczne, ale za to dopuszczają spożywanie jajek. 
  • weganizm – nieco bardziej restrykcyjna odmiana diety bezmięsnej, która wyklucza spożywanie wszystkich produktów odzwierzęcych, to znaczy: mięsa, mleka i jego przetworów, jajek, miodu, żelatyny i tym podobnym. 
  • witarianizm – jedna z nowszych i mniej popularnych odmian wegetarianizmu. Witarianizm polega na wykluczeniu ze swojej diety produktów poddanych obróbce termicznej. Niekoniecznie jest utożsamiana z dietą bezmięsną, jednak większość z przetworów mięsnych nie może być spożywana na surowo, dlatego siłą rzeczy witarianie z nich rezygnują. Dieta ta dopuszcza podgrzewanie produktów do maksymalnie 40 stopni Celsjusza. Osoby na diecie witariańskiej najczęściej rezygnują także z gorących napojów, jak kawa czy herbata, zastępując je zwykłą wodą lub świeżo wyciśniętymi sokami.
  • frutarianizm –  ta odmiana diety wegetariańskiej jest uważana za jej najbardziej restrykcyjną formą. Inaczej nazywana jest także fruktarianizmem lub fruitarianizmem. Osoby będące na takiej diecie oprócz odrzucenia spożywania produktów pochodzenia zwierzęcego, odmawiają także jedzenia owoców i warzyw, których pozyskiwanie zabija roślinę – czyli na przykład sałaty. Dieta frutatianów opiera się głównie na owocach, których nie muszą zrywać, oraz na warzywach, które z botanicznego punktu widzenia są owocami roślin – tak jak na przykład pomidory.

Jak widać, żadna z odmian wegetarianizmu nie dopuszcza spożywania mięsa, w tym ryb i owoców morza. Niedawno popularne stały się tak zwane diety „pół-wegetariańskie”, jak semiwegetarianizm (dopuszczający jedzenie drobiu i ryb) czy też pescowegetarianizm (pozwalający na jedzenie ryb). Trzeba jednak pamiętać, że nazwy te same w sobie są sprzecznościami i nie należy tych diet zaliczać do wegetarianizmu, którego główną podstawą jest rezygnacja z mięsa.

Czy ryba jest mięsem? Wegetarianizm a chrześcijaństwo

Chociaż dla wegetarian sprawa jest prosta, a ze swojego jadłospisu wraz z innym mięsem wykluczają także ryby i owoce morza, to jednak dla innych osób może to nie być takie oczywiste. Czasami w propozycjach dań wegetariańskich można znaleźć ryby, które proponuje się osobom na diecie wegetariańskiej wraz z wytłumaczeniem, że „to nie jest mięso, to przecież ryba”. No to jak jest z tą rybą – jest mięsem czy jednak nie?

Całe zamieszanie z rybą wynika z chrześcijaństwa, a dokładniej – z postu, który zakłada wstrzemięźliwość od mięsa w piątek, ale… dopuszcza jedzenie ryby. Takie właśnie podejście może sprawić, że część osób nie uważa ryby za mięso, a co za tym idzie – uważają, że wegetarianizm również dopuszcza ich jedzenie. Tak jednak nie jest. Dlaczego więc jemy ryby w piątek?

Obowiązujący w piątki post jest w tradycji chrześcijańskiej sposobem na upamiętnienie śmierci Jezusa, który umarł właśnie w ten dzień tygodnia. Z tego właśnie powodu w piątku jedzono skromnie, a takim daniem tradycyjnie było nic innego, jak ryba. Inne rodzaje mięsa, na przykład wołowe czy wieprzowe, były kojarzone z daniem wytrawnym, drogim i ekskluzywnym. Były także elementem biesiad i zabaw, co jest przecież przeciwieństwem postu i umartwiania się. Zupełnie inaczej było ze wspomnianą już rybą – daniem skromnym i prostym. Na tym właśnie miał polegać post. Zakaz jedzenia mięsa w piątek nie oznaczał więc dosłownego rezygnowania z danego posiłku, ale to, iż ten dzień tygodnia powinien być dniem wspomnienia śmierci Chrystusa – a więc wolnym od zabaw i świętowania. Post polegać miał głównie na wstrzymaniu się od przyjemności i luksusu, z którymi wcześniej było kojarzone właśnie mięso. W dzisiejszych czasach ta zasada stała się już jedynie tradycją – obecnie bowiem mięso wcale nie jest już kojarzone ani z luksusem ani z bogactwem, a przecież piątek jest dla wielu osób dniem hucznych imprez, które zdecydowanie nie są utożsamiane ze skromnością ani umartwianiem się. Natomiast jeśli chodzi o ryby w rozumieniu wegetarian, to są one zdecydowanie uznawane za mięso i osoby będące na takiej diecie wykluczają je ze swojego jadłospisu.