Drogi narodów europejskich do niepodległości od 1815 do 1918 r. cz.1

Zaledwie rok temu w wielu państwach europejskich była obchodzona setna rocznica odzyskania niepodległości. Sam proces odzyskiwania bądź uzyskiwania niepodległości jest procesem dość długim i złożonym. Z tej okazji warto szerzej wspomnieć o zjawisku ruchu niepodległościowego w Europie.

„Naród jest to byt społeczny. Powstały na bazie naturalnej skłonności do tworzenia wspólnoty, konstytuowany przez świadomość narodową, wspólnotę pochodzenia; losu, kultury, przestrzeni społecznej, języka, a także religii”.[1]

W XIX-wiecznej Europie możemy wyróżnić narody ukształtowane oraz kształtujące się. Naród ukształtowany to taki, w którym wszystkie warstwy społeczne uznają się za wspólnotę. Na umasowienie narodu wpływają przemiany gospodarcze i cywilizacyjne oraz uwłaszczenie i zniesienie poddaństwa w przypadku chłopów. Narody zorganizowane to „(…) angielski, duński, francuski, portugalski, szkocki i szwedzki, ukształtowane zostały przez dynastie i państwa, które są tych dynastii przedłużeniem”.[2] Z narodów, które jeszcze się nie ukształtowały możemy wymienić np.: polski i czeski. W Polsce istniała świadomość narodowa w ogromnej części tylko w warstwie szlacheckiej. Dopiero pod koniec XIX wieku Polacy zaczęli się poczuwać do ponad warstwowej wspólnoty narodowej. Różnice jakie występowały między szlachtą a chłopami najlepiej można zobaczyć na przykładzie rabacji chłopskiej, która wybuchła w Galicji w 1846 roku. W Czechach natomiast świadomość narodowa istniała tylko w warstwie mieszczańskiej, która na początku wieku zaczęła głosić panslawizm.

Europa po Kongresie wiedeńskim (1814-1815) została uporządkowana według trzech zasad: legitymizmu, restauracji i równowagi sił. Zawarte tam postanowienia miały stworzyć Europę stabilną, taką żeby nie wybuchły w niej wojny podobne do napoleońskich. Cztery mocarstwa; Anglia, Rosja, Prusy i Austria ułożyły się w Wiedniu, co do granic i nowego ładu ówczesnej Europy. Co ciekawe wobec Francji – państwa, które przegrało wojnę, nie zostały wyciągnięte zbyt daleko idące konsekwencję. W rezultacie dołączyła ona do „koncertu mocarstw”. Można to przypisywać świetnej dyplomacji, którą prowadził premier Francji Charles-Maurice de Talleyrand -Périgord.

Ponadto w 1815 roku został zawiązany ponadpaństwowy system Świętego Przymierza, którego sygnatariusze w nawiązaniu do średniowiecznych zasad monarchizmu zobowiązywali się do tłumienia powstań oraz rewolucji skierowanych przeciwko ładowi wiedeńskiemu. Do Świętego Przymierza przystąpiła większość państw europejskich.

Narody dążące do niepodległości w latach 1815-1918 możemy podzielić na trzy grupy. Pierwsze to te, które utraciły swoją suwerenność państwową w krótszej(polski, węgierski) lub dłuższej (grecki, serbski, rumuński, bułgarski) perspektywie czasowej. Druga grupa to narody, które doznały samouświadomienia (coraz powszechniejsze odczucie wspólnoty języka, historii, kultury) i zaczęły dążyć do zjednoczenia (włoski, niemiecki). Ostatnią grupą są narody, które dopiero w XIX wieku wykształciły w sobie świadomość narodową i zaczęły myśleć o własnym państwie(słowacki, łotewski, słoweński).

Położenie geograficzne narodów aspirujących do niepodległości miało znaczenie przy jej odzyskiwaniu. Inną sytuację miały narody bałkańskie uwalniane z niewoli tureckiej, a inną narody środkowoeuropejskie i bałtyckie będące integralną częścią Austrii, Rosji i Prus.

Łatwo zauważyć, że żaden z narodów środkowoeuropejskich nie był w stanie odzyskać niepodległości przed Pierwszą Wojną Światową. Książę Adam Jerzy Czartoryski w swoich pamiętnikach i memoriałach politycznych zauważa, że musi dojść do wielkiej wojny, aby uwolnić narody. Wierzył, że tą iskrą do wybuchu konfliktu będą Bałkany. Wnioski swoje wysnuwał na podstawie ogólnego napięcia społecznego panującego na półwyspie, spowodowanego różnicami religijnymi i ogromnymi kolizjami interesów mocarstw europejskich. W swoich kalkulacjach pomylił się o ok. 50 lat.[3]

W wyjątkowo trudnej sytuacji znajdował się naród polski, podzielony między trzy państwa zaborcze, ale nieustający w wysiłkach i pełen nadziei na odzyskanie niepodległości. W XIX wieku Polacy mają dwie wizje walki: pierwsza to romantyczna, druga to pozytywistyczna.

Romantyczną walkę z tyranią widzimy na przykładzie powstań narodowych. Decyzje o ich wybuchu nie były do końca przemyślane. Powstanie listopadowe 1830 roku paradoksalnie przyniosło wolność Belgom, a nie Polakom. Wojska rosyjskie zajęte działaniami na terenie Kongresówki nie interweniowały w ogarniętej rewolucją Belgii. Powstanie styczniowe w 1863 roku również zakończyło się klęską oraz hekatombą stanu szlacheckiego. Wobec bezskutecznej i tragicznej w skutkach dla narodu polskiego walki powstańczej następne pokolenie Polaków walczyło o wolność w oparciu o koncepcję pozytywistyczną „pracy u podstaw”.

Najwybitniejszym przedstawicielem tego nurtu był Romana Dmowski – twórca Narodowej Demokracji. Przedmiotem patriotyzmu czynił sam naród, jako żywy organizm społeczny o rozwiniętej odrębności duchowej (rasa, historia) i kulturowej, kierujący się swoimi potrzebami i interesami. Patriotyzm miał się przejawiać w pracy twórczej, podnoszącej wartość narodu przez pomnażanie materialnego i duchowego dobra oraz na zdobyciu nowych sił narodowych przez wciągnięcie w sferę życia narodowego tych niższych warstw, które w nim dotychczas udziału nie brały. Przekonywał, że niezwykle ważna jest kultura, nauka i oświata dla kształcenia świadomości narodowej. Dmowski twierdził, że trzeba czekać na dogodny moment na arenie międzynarodowej, żeby zwiększyć autonomię Polski. Wyznawał zasadę lojalizmu. Działał intensywnie w rosyjskiej Dumie gdzie w 1907 roku złożył projekt autonomii Kongresówki. „Wzorowany na autonomii galicyjskiej przewidywał on przywrócenie stanowiska namiestnika, odrębny polski sejm, skarb i sądownictwo, a także powołanie polskiego ministra w składzie rządu Rosji”.[4] W czasie I wojny świtowej, jako sojusznik Ententy- twórca błękitnej armii gen. Hallera, wypracował dogodne stanowisko do rokowań w sprawie polskiej podczas konferencji paryskiej

Przeciwnikiem politycznym Romana Dmowskiego był Józef Piłsudski, „powstaniec w pokoleniu ugodowców, romantyk w epoce pozytywizmu”[5] Piłsudski twierdził, że jeśli Polacy mają odzyskać niepodległość muszą o nią cały czas walczyć i nie poddawać się. Powinno się to przejawiać w rewolucjach i powstaniach narodowych. Próbą połączenia idei powstańczej i rewolucyjnej był rok 1905. Znane jest zaangażowanie Piłsudskiego i PPS-u w walkę z caratem oraz bój wraz z legionami polskimi w latach 1914-1916 u boku Austro -Węgier. Jednak w czasach decydujących o przyszłości Polski zarówno Dmowski jak i Piłsudzki potrafili wznieść się nad podziałami i zgodnie pracować dla dobra ojczyzny.


  • [1]Encyklopedia Katolicka; Tom XIII; Lublin 2009 str. 756
  • [2] Krzysztof Pomian; Europa i jej narody; Gdańsk 2004; str. 127
  • [3] Adam Jerzy Czartoryski; Pamiętniki i Memoriały Polityczne 1776-1809; Warszawa 1986; str. 572-575
  • [4]  „Ostatnie Zgromadzenie Obojga Narodów” Andrzej Romanowski: Pomocnik historyczny, Polityka; styczeń 2007 str. 5
  • [5] Norman Davies; Boże igrzysko, historia Polski; Kraków 1999; str. 555