Futurologia w eseistyce Stanisława Lema – wizjonerstwo czy bełkot szaleńca? Część 2

Część II – Autoewolucja człowieka, Fantomatyka – zapowiedź rzeczywistości wirtualnej

Entuzjaści twórczości eseistycznej Stanisława Lema z pewnością doceniają trafność jego prognoz w odniesieniu do kwestii  związanych z demografią, ekologią czy tematyką wojenną. Nie sposób odmówić im słuszności, szczególnie z uwagi na fakt, że pisarstwo Lema łączy w sobie rzetelną wiedzę z zakresu nauk ścisłych, która służy ponadto ukazywaniu problemów natury humanistycznej i filozoficznej. Lem nie bał się stawiać pytań o kierunek naukowego postępu, ba, sam usiłował znaleźć odpowiedź na zagadnienia, na które nie znamy odpowiedzi oraz na pytania, których jeszcze nie postawiono. Jego zdaniem, literaturze naukowej przypadało w udziale formułowanie „ogólnej teorii wszystkiego” i jak twierdził,  przyszłość nie może być wyłącznie sprawą następnych pokoleń i „niech one się martwią”.
Najbardziej godnymi uwagi w eseistyce pisarza, są jego prognozy na temat autoewolucji człowieka oraz fantomatyki.

Autoewolucja

Lem konstruował swoje wizje przyszłych losów człowieka w oparciu o osobisty stosunek do bioewolucji. Budziła ona w nim podziw, fascynację, a zarazem była źródłem rozczarowania. Podziw – gdyż w drodze ewolucji powstały tak wyjątkowe byty jak komórka oraz człowiek rozumny, zawód – ponieważ ewolucja jest procesem, który cechuje ślepa przypadkowość. Pisarz był zdania, że znajomość mechanizmów ewolucji stanowi cenne źródło wiedzy o tym, jakich błędów unikać wkraczając na drogę postępu.
Według Lema autoewolucja człowieka stanie się nieuchronna i nie będzie efektem ludzkich wyborów, ponieważ o tym zadecydowano już wieki wcześniej. Już nasi przodkowie podporządkowywali sobie otaczające środowisko, czerpali z dobrodziejstw przyrody. Dalszy postęp spowodował, że człowiek zaczął zgłębiać prawa rządzące Naturą, nauczył się „podglądać” jej zachowania, a nawet je naśladować. Wolność poczynań, jaka została nam udzielona przez ewolucję doprowadzi do tego, że oprócz potrzeby oswajania przyrody, człowiek zapragnie „oswoić” własny gatunek. Należy tutaj zwrócić uwagę na dwa aspekty cielesności człowieka. Pierwszy z nich stanowi o tym, że ludzki organizm jest nienaruszalny, nietykalny w swej „konstrukcji”,  a wszelki postęp w medycynie winien wiązać się z profilaktyką, leczeniem chorób, przedłużaniem życia. Lem miał w tej kwestii odmienne zdanie, na łamach swoich esejów zaproponował  inne podejście do ludzkiej cielesności, które określił mianem tak zwanej „praktyki regulacyjnej człowieka”. Pisarz wyrażał przekonanie, że w cywilizowanym Świecie brak selekcji naturalnej spowodował współistnienie ze sobą osobników gorzej i lepiej przystosowanych. Kontrowersyjność poglądów Lema sprowadzała się do twierdzeń, że drogą do eliminacji takich zjawisk stanie się stosowanie praktyk eugenicznych. Modelowym przykładem tego typu zabiegów będzie korzystanie z  urządzeń zaprogramowanych do kojarzenia małżeństw, a pary, które połączą się ze sobą z pomocą „maszynowego swata” stworzą udane, trwalsze związki. Nadrzędnym celem autoewolucji będzie ukształtowanie nowego, doskonalszego człowieka, który przewyższy „poprzedni model” o zmiany takich cech dziedzicznych jak: sylwetka ciała, mutabilność, zapadalność na nowotwory, długość życia, rozmiar i złożoność mózgu. Proces ten będzie dokonywał się poprzez wieki, metodą powolnych, stopniowych zmian, zacierających różnice międzypokoleniowe. Pierwszymi krokami w tym kierunku staną się nowoczesne rozwiązania profilaktyczno – protetyczne. Zdaniem Lema, tego rodzaju postęp będzie posiadał swoja jasną –  oraz ciemną stronę. Jasną, gdyż nowe technologie pozwolą ulepszyć metody wytwarzania np. zastępczych kończyn, ciemną, która uwidoczni się poprzez traktowanie protetyki jako narzędzia udoskonalania człowieka, przekraczania granic jego własnej cielesności.
Postęp w przeszczepianiu organów będzie uzależniony od osiągnieć w zakresie pokonywania sił obronnych organizmu, nastąpi rozwój interdyscyplinarnej nauki jaką jest bionika. Nie bez komentarza, pozostawia Lem czysto hipotetyczne spekulacje uczonych dotyczące cyborgizacji homo sapiens.
Zdaniem pisarza projekt stworzenia cyborga nie urzeczywistni się, a to zarówno ze względów etycznych jak również wskutek niewielkich szans na przeżycie istoty przekształconej w tak radykalny sposób.
Współczesne osiągnięcia z zakresu protetyki i transplantologii w istocie obrały kierunek jaki prognozował Lem. Stworzono już protezy ortopedyczne, stomatologiczne, a także kosmetyczne służące celom estetycznym, oraz upodabnianiu się  do ideałów piękna. Wśród niewątpliwych sukcesów w transplantologii wymienić należy udane przeszczepy nerek, serca, wątroby, szpiku, rzadziej płuc. Rozwinęła się bionika której podstawy oraz metody zastosowania opisywał eseista w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Stworzono tak zwane „mechaniczne części zamienne”, wśród których najpopularniejsze stały się protezy i implanty, mające za zadanie usprawnić model homo sapiens. Czy tego rodzaju postęp stanowi pierwszy krok w cyborgizacji człowieka? Czas pokaże.

Fantomatyka – zapowiedź rzeczywistości wirtualnej

Wprowadzając swoich czytelników w zagadnienie fantomatyki, Stanisław Lem koncentrował się na pytaniu: Jak stwarzać rzeczywistość, w żaden sposób nieodróżnialną od normalnej rzeczywistości, zupełnie do niej podobną ale podlegającą odmiennym niż ona prawom? Za prapoczątki fantomatyki traktował on czasy istnienia starych cywilizacji, które praktykowały różnorodne obrzędy mające na celu wprowadzenie ludzi w stan ekstazy. Rytuały taneczne, kołysanie się itp. wywoływały zaburzenia świadomości którym towarzyszyły silne emocje, mające niekiedy charakter mistyczny. Współcześnie ogół zjawisk związanych z kreowaniem sztucznej rzeczywistości, przy wykorzystaniu różnorodnych technik i środków oddziałujących na ludzki mózg w sposób pośredni, definiujemy jako wirtualną rzeczywistość. W terminologii Lema zjawisko to określono mianem tzw. fantomatyki obwodowej. Odmienne nazewnictwo stosował pisarz dla nazwania tych wytworów naszej wyobraźni, jakie zostały wywoływane przez czynniki wpływające na człowieka w sposób bezpośredni (np. alkohol, narkotyki), bez udziału narządów zmysłu – była to tak zwana fantomatyka centralna. Prognozując powstanie fantomatyki Lem zaznaczał, że jest to przedsięwzięcie którego realizacja nie będzie rzeczą prostą, ponieważ maszyna fantomatyczna (fantomat) powinna oferować odbiorcy zespół wrażeń wzrokowych, węchowych i czuciowych. Kolejno odbierając impulsy, jako reakcje osoby fantomatyzowanej na owe bodźce, fantomat będzie musiał w ułamkach sekund uruchomić kolejne zespoły bodźców. Wykreowana, sztuczna rzeczywistość, będzie musiała doskonale imitować kompletne zestawy faktów i obrazów dotyczących danego tematu (np. świata starożytnej Grecji), na bieżąco aktualizując się, im głębiej uczestnik/ odbiorca wnika w głąb fantomatyki. Fantomami staną się wówczas przedmioty, budynki, postacie, a także zapachy, kształty, struktury, formy. Bez wątpienia znacznie trudniej będzie imitować osoby niż miejsca, zdarzenia, dużo łatwiej będzie się wcielić w miss świata niż Einsteina czy Napoleona Bonaparte. Formy rozrywki pod postacią książki czy telewizji stracą na popularności ponieważ oferują przekaz jednokierunkowy, czyniący z czytelnika/widza biernego obserwatora zdarzeń. To, co stanie się znamienne dla stworzonego przez Lema projektu fantomatyki, to fakt, że nowa , nieznana dotąd forma sztuki uczyni z odbiorcy aktywnego uczestnika wydarzeń, ich głównego bohatera, który będzie mógł kreować świat wokół siebie. Zaletą fantomatyki, będzie w opinii Lema, możliwość oderwania się od realnego świata i jego problemów.  Przestaną być tylko marzeniem podróże w najodleglejsze zakątki Globu, będziemy mogli brać  udział w wydarzeniach o jakich nam się nie śniło, ludzie w kwiecie wieku na nowo będą mogli przeżyć swoją młodość itp. Fantomatyka posłuży jako doskonałe narzędzie
do różnorakich symulacji czy treningów takich jak szkolenia lekarskie, lotnicze, inżynieryjne.
„Testy fantomatyczne” pomogą w selekcji kandydatów na wybrane kierunki studiów i do różnych zawodów.  Fantomatyka będzie niosła z sobą także niebezpieczeństwo, że stanie się miejscem gdzie można dać upust swoim rządzom, zboczeniom, agresji. Technologia natychmiastowego spełniana życzeń może być w przyszłości wykorzystywana do realizacji wszelkich, nawet najbardziej niemoralnych, obscenicznych fantazji, jeśli tylko znajdzie się na nie zapotrzebowanie.

Współcześnie rozumiana wirtualna rzeczywistość, zwana także wirtualną realności, nieco przypomina Lemowską fantomatykę obwodową, a to szczególnie ze względu na brak jej bezpośredniego oddziaływania na mózg człowieka. Uczestniczenie w niej jest uzależnione wyłącznie od posiadania komputera i Internetu. Już w momencie wkroczenia w komputerowy świat porzucamy realność decydując się na wirtualność. Cyberprzestrzeń zezwala nam na kreowanie własnej rzeczywistości, zarówno takiej, która stanowi wierną kopię otaczającego nas świata, jak również takiej, która nie przypomina niczego co jest nam znane. Wirtualną rzeczywistość odróżnia od fantomatyki to, że zezwala ona na komunikowanie się między sobą osób pochodzących z realnego świata, na przykład uczestników gier online. Człowiek przestaje być samotnikiem, jak miało to miejsce w przypadku fantomatycznych wizji, gdyż wirtualne światy mogą być owocem współpracy większych grup ludzi. Lem trafnie przewidział zagrożenia jakie niosą z sobą podobne możliwości. W istocie wirtualna rzeczywistość, jak również sam Internet, są miejscami gdzie można rozpowszechniać negatywne treści takie jak pornografia, przemoc itp. Bywa i tak, że akty przestępcze, agresja dokonywane w wyimaginowanym świecie, zostają potem powtórzone w „realu”. Hasłem patronującym wirtualnej rzeczywistości okazuje się nie tylko wytwarzanie przez nią subiektywnych światów, ale przede wszystkim uwolnienie ludzkości od wszelkich ograniczeń: czasowych, przestrzennych, norm narzucanych przez społeczeństwo. Sprawia to, że wirtualna realność staje się co raz bliższa wizjom Stanisław Lema o iluzji doskonałej. Wirtualna rzeczywistość, jak każda z nowoczesnych technologii, może okazać się drogą ludzkości do sztucznego raju, ale również do sztucznego piekła.