“Kaseta z komuni”, czyli prawda o Internecie

Klocuch to jeden z najbardziej charakterystycznych i intrygujących polskich YouTuberów. Przez 9 lat stworzył bardzo wyrazistą kreację, której popularność to wypadkowa politycznej niepoprawności, infantylności i anonimowości. Nie o nim jednak będzie niniejszy artykuł, lecz o swoistym eksperymencie, którego dopuścił się ponad 2 miesiące temu.

Na początku sierpnia Klocuch nagrał płytę pt. “Kaseta z komuni”. Jest to 8 utworów utrzymanych w charakterystycznej dla tego autora konwencji. Można je odbierać jako parodię współczesnej twórczości muzycznej i krytykę wielu zjawisk właściwych obecnym czasom. Jednak to nie warstwa muzyczno-tekstowa jest najciekawsza, lecz sposób wydania tego albumu. Otóż płyta została opublikowana na YouTube, ale… jako niepubliczna. Można więc dotrzeć do niej tylko za pomocą odpowiedniego linku i żadne algorytmy nie pomagają w jej rozprzestrzenianiu. Dlaczego jest to ważne? Otóż przyjęte przez Klocucha rozwiązanie pokazuje jak działa ogromna część Internetu i jak trudno zaistnieć początkującemu twórcy bez odpowiednich kontaktów.

Moim zdaniem najważniejszym utworem na płycie jest “lepsze niz telewizja”, którego tekst z pozoru wydaje się bezsensowny. Odbiór zmienia się jednak diametralnie, gdy zrozumiemy, że składa się on z… tytułów popularnych youtubowych filmików. No może poza refrenem, którzy brzmi:

lepsze niż telewizja
możesz oglądać co chcesz i pisać komentarze
to jest lepsze niż telewizja
może tu też są reklamy, ale i tak zablokowałeś
lepsze niż telewizja
jakiś nudny dziad co mówi co mu drugi każe
to jest lepsze niż telewizja
tylko fajny kolega i będę robił co mi każe

Przekaz płyty, jak i wnioski płynące z nietypowego sposobu publikacji są bardzo spójne. YouTube z jego algorytmami coraz bardziej przypomina telewizję. Płyta Klocucha doskonale to pokazuje. Po tygodniu od wrzucenia materiału liczba wyświetleń wyglądała następująco:

“miasto” – 30 064
“wakacje na szybko” – 11 702
“beznadzieja w chmurny dzien” – 14 013
“przygody ha” – 9 278
“hitman typu widac z oczu” – 8 047
“lepsze niz telewizja” – 8 165
“zgnily wilk” – 12 619
“serwus” – 8 896

Jak na kanał mający 363 tysiące (obecnie 375 tys.) widzów to bardzo słaby wynik. W “normalnych warunkach” Klocuch osiągnąłby tyle wyświetleń w ciągu kilku godzin. Nie zadziałały jednak algorytmy. Cała promocja płyty spoczywała na barkach fanów, którzy dotarli do tajnego linku i zaczęli go udostępniać. Z czasem oczywiście krąg się poszerzył. Wciąż jednak nie udało się dotrzeć do nawet połowy subskrybentów. Po 10 tygodniach większość utworów nie została odsłuchana nawet przez 10% fanów youtubera. Oto stan z 18 października:

“miasto” – 96 422
“wakacje na szybko” – 34 710
“beznadzieja w chmurny dzien” – 46 848
“przygody ha” – 31 955
“hitman typu widac z oczu” – 26 392
“lepsze niz telewizja” – 31 602
“zgnily wilk” – 39 043
“serwus” – 27 324

Płyta Klocucha nie przeszła zupełnie bez echa. Na jej temat pojawiło się kilka pochwalnych artykułów. Nie zrównoważyło to jednak braku wsparcia youtubowej machiny. Zresztą trzeba mieć na uwadze, że album został opublikowany przez autora, który przez 9 lat zgromadził sporą publikę. Co jednak, gdyby ten sam materiał wrzucił jakiś początkujący twórca? Otóż szanse, że dotarłby on do szerokiej masy użytkowników są praktycznie zerowe. Niestety coraz częściej naszymi przewodnikami po Internecie są głównie algorytmy…