Niezwykłe historie zwykłych rzeczy. Jak zostały wynalezione przedmioty codziennego użytku?

Każdy z nas żarówkę kojarzy z Thomasem Edisonem, większość wie, że telefon został wynaleziony przez Alexandra Grahama Bella i kojarzy, że słowo „prysznic” pochodzi od nazwiska jego wynalazcy. Nie sprawia nam też problemu wskazanie braci Wright jako twórców samolotu czy opowiedzenie kilku słów o historii powstania samochodów. Jednak wiele z nas nie zdaje sobie sprawy jak powstały przedmioty, których używamy na co dzień i bez których nie wyobrażamy sobie życia. 

Dużo przedmiotów codziennego użytku wykorzystujemy bez zastanowienia – były w naszym życiu odkąd pamiętamy i z reguły nie rozmyślamy nad ich pochodzeniem. Zdarza się jednak, że za powstaniem części z nich stoi ciekawa historia, a często nawet szczęśliwy zbieg okoliczności. Oto kilka przedmiotów codziennego użytku, które powstały w nieoczywisty dla nas sposób i których wynalezienie może być interesującą ciekawostką. 

Wycieraczka samochodowa

Ta banalna, niepozorna rzecz jest jedną z najbardziej pomocnych rzeczy w codziennym życiu. Śnieg czy deszcz skutecznie mogą zaburzyć wizję kierowcy i utrudnić jazdę w skomplikowanych warunkach pogodowych. Logicznym byłoby więc wynalezienie czegoś, co ułatwia poruszanie się samochodem podczas silnych opadów – moglibyśmy pomyśleć, że wycieraczki istniały od dnia wynalezienia pierwszych samochodów. 

Jednak tak naprawdę pierwsi kierowcy nie mieli tak kolorowego życia – zanim wynaleziono wycieraczki musieli zatrzymywać się, aby wytrzeć zasłoniętą przez deszcz czy śnieg przednią szybę ich pojazdu. Brzmi jak koszmar i syzyfowa praca, prawda? Problem ten zauważyła kobieta, Mary Anderson, która w 1903 roku wynalazła pierwsze wycieraczki samochodowe. Skonstruowane były one w taki sposób, że zostały umocowane na pręcie połączonym z rączką znajdującą się wewnątrz samochodu. Na początku kierowcy dość sceptycznie podchodzili do pomysłu kobiety – byli oni nieufni wobec nowego rozwiązania i uważali, że ruszające się na przedniej szybie przedmioty mogą rozpraszać ich podczas jazdy. Szybko jednak przekonali się do tego wynalazku i już w ciągu 10 lat wycieraczki zostały na tyle rozpowszechnione, że posiadał je każdy samochód. Co więcej – kilkanaście lat później kolejna kobieta, Charlotte Bridgwood, opatentowała pierwszą automatyczną wycieraczkę do szyb, nazwaną „Storm Windshield Cleaner”. 

Mikrofalówka

Możliwość szybkiego podgrzania jedzenia zawdzięczamy mikrofalom, od których wziął nazwę popularny dzisiaj sprzęt, czyli mikrofalówka. Czy zastanawialiście się jednak kiedyś kto i w jaki sposób odkrył wpływ tych fal na jedzenie? 

Okazuje się, że wynalezienie mikrofali było tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności, a wszystko za pomocą… stopionego czekoladowego batonika. W latach 40. ubiegłego wieku inżynier Percy Spencer prowadził badania nad radiolokacją, a dokładniej testował właśnie nową rurę próżniową. W pewnym momencie poczuł, że czekoladowy batonik, który schował wcześniej do swojej kieszeni, roztopił się. Naukowiec szybko doszedł do wniosku, że na taką reakcję czekolady miał wpływ właśnie badany przez niego magnetron. Zafascynowany tym odkryciem wkrótce zaczął eksperymentować z innymi przedmiotami, na przykład prażoną kukurydzą. Po kilku próbach odkrył, że takie wyniki zawdzięcza promieniowaniu mikrofali, które wytwarzają ciepło. 

Percy Spencer pod wpływem swojego odkrycia zaczął prace nad maszyną, która miała służyć do podgrzewania jedzenia – nazwał ją „The Speedie Weenie”, czyli dosłownie „szybka parówka”. Pierwsza mikrofalówka została ukończona w 1947 roku, jednak nie była wtedy przystosowana do użycia przez szersze grono odbiorców – była zbyt duża i ciężka, ważyła prawie 340 kilogramów i miała ponad 1,5m wysokości. 

Lody na patyku

Dziełem przypadku była również popularna przekąska, bez której nie wyobrażamy sobie letnich, upalnych dni. Lody na patyku cieszą się dużą popularnością nie tylko wśród dzieci, ale także wśród dorosłych. Obecnie na rynku jest mnóstwo różnych firm, które produkują coraz to nowsze smaki. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że pierwsze lody na patyku powstały przez zwykłe zapominalstwo, a do ich wynalezienia przyczynił się… 11-letni chłopiec.

Podczas mroźnej zimy 1905 roku w San Francisco, zapominalski Francis William Epperson zostawił na parapecie za oknem niedopitą oranżadę wraz z mieszadełkiem. Wybiegł na dwór do kolegów i podekscytowany zabawą szybko zapomniał o pozostawionym napoju, który szybko zamarzł na skutek niskich temperatur. Chłopiec o oranżadzie przypomniał sobie dopiero rano, a kiedy pociągnął za wystający z niej kijek – okazało się, że przywarł do niego zamrożony sok. Epperson spróbował tak powstałej przekąski i natychmiast się nią zachwycił, jednak na rynek wprowadził ją dopiero 17 lat później, w 1922 roku. Swoją markę lodów na patyku nazwał „Epsicle”, jednak później zmienił ją na znaną dzisiaj w Stanach Zjednoczonych „Popsicle”

Papierowa torba

Chociaż szybko zostały wyparte przez foliowe reklamówki, to jednak pod wpływem zwiększającej się świadomości ekologicznej powoli wracają do łask. Papierowe torby, które możemy znaleźć w każdym supermarkecie przy stoisku z pieczywem nie są dla nas niczym wyjątkowym, jednak tak jak za każdym wynalazkiem, tak i za nimi stoi wynalazca. A w tym przypadku – wynalazczyni. 

Margaret Knight przeszła do historii jako osoba, która rozpowszechniła papierowe torby na drugie śniadanie. Chociaż istniały one już wcześniej, to jednak były bardzo niepraktyczne – nie miały znanego dzisiaj płaskiego dna i przyjmowały kształt wąskiej koperty. Sprawiało to, że bardzo ciężko było zmieścić do nich cokolwiek. Bystra kobieta postanowiła jednak znaleźć rozwiązanie tego problemu i udało jej się.  W drugiej połowie XIX wieku stworzyła maszynę, która wycinała papierowe torebki i składała je, doklejając do nich płaskie dno. Swój wynalazek opatentowała w 1871 roku, jednak na jej drodze stanęły przeciwności losu – musiała sądzić się przeciwko mężczyźnie, który ukradł jej pomysł i stwierdził, że kobieta nie mogłaby zaprojektować tak innowacyjnej maszyny. Na całe szczęście Margaret Knight posiadała rysunki techniczne, które stworzyła podczas pracy nad swoim wynalazkiem – dzięki temu udało jej się udowodnić, że maszyna składająca papierowe torebki w istocie należała do niej i była jej pomysłem. 

Płatki kukurydziane

Jedno z najbardziej popularnych dań, które zjadamy na śniadanie to właśnie płatki z mlekiem. Na rynku istnieje ich wiele odmian, o różnych kształtach i kolorach, jednak spora część osób wybiera nieco ich zdrowszą wersję – klasyczne płatki kukurydziane. To właśnie one były oryginalnymi płatkami śniadaniowymi, prekursorami tego porannego posiłku, pierwowzorami innych płatków. Kto by się spodziewał, że… zostały wymyślone przez przypadek? 

Twórcami słynnych Corn Flakes bracia Kellogg, ich płatki są słynne na całym świecie i zdecydowanie należą do jednych z najpopularniejszych śniadań. Jednak mężczyźni wcale nie planowali wynalezienia takiego prostego, podstawowego posiłku. Wręcz przeciwnie – William i John pracowali nad nowymi przepisami dla pacjentów sanatorium znajdującego się w Battle Creek, gdzie panowała głównie dieta wegetariańska. W 1894 roku bracia Kellogg poszukiwali nowych dań, którymi mogliby urozmaicić dietę pacjentów i planowali stworzyć lekkostrawny chleb z mąki pszennej. Próba okazała się jednak nieudana, a chleb rozpadł się na duże płatki. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło – William i John spróbowali powstałej potrawy i doszli do wniosku, że mimo swojego wyglądu smakuje ona zaskakująco dobrze, więc postanowili podać ją pacjentom, którym pierwsze płatki zasmakowały do tego stopnia, że zamawiali je oni nawet po opuszczeniu sanatorium. Twórcy Corn Flakes postanowili nieco dopracować przepis i mąkę pszenną zastąpili kukurydzianą – tak właśnie powstały znane po dziś dzień chrupiące płatki.