Dyneburg. Przewodnik praktyczny. Od Słobódki do cmentarza.

Z Wilna do Dyneburga (łot. Daugavpils) można dojechać w dwie i pół godziny. Dla wielu turystów z Polski wydłużenie trasy o niecałe 200 kilometrów nie stanowi problemu. Powstaje jednak pytanie: czy warto to robić? Moim zdaniem tak, choć należy mieć realistyczne oczekiwania. Jeśli ktoś sądzi, że zobaczy tu drugą Rygę a co dziesiąta spotkana osoba będzie mówiła po polsku, to może go spotkać srogi zawód. Cóż, Dyneburg ma swoją specyfikę i trzeba brać to pod uwagę. Zainteresowanych odsyłam do “Poradnika teoretycznego”. Poniżej natomiast przedstawię miejsca, które warto wziąć pod uwagę planując wyprawę do stolicy Inflant Polskich.

Stacja kolejowa

Domyślnie naszą trasę rozpoczynamy na stacji kolejowej, która była ważnym punktem linii Sankt Petersburg-Warszawa. Zaprojektował ją polski inżynier Stanisław Kierbedź. Niestety z dawnych budynków nic nie pozostało. Obecny dworzec został postawiony w 1951 roku. Nie jest to gmach, który urzeka pięknem, dlatego, aby nie tracić czasu opuszczamy stację, skręcamy w lewo i idziemy w kierunku kładki, którą przejdziemy na drugą stronę torów kolejowych, czyli Słobódkę.

Widok z kładki nad torami.

Słobódka

Słobódka to miejsce spoczynku 237 polskich żołnierzy, którzy polegli w walkach z Bolszewikami w styczniu 1920 roku. W 1928 roku Prezydent Republiki Łotewskiej Gustavs Zemgals otwarł tu uroczyście polski cmentarz wojskowy. Niestety został on zniszczony podczas II wojny światowej i w latach 70-tych zrównany z ziemią przez Sowietów. Przez kolejne lata miejsce to funkcjonowało jako wysypisko śmieci. Zmiany nastąpiły wraz z odzyskaniem przez Łotwę niepodległości. Teren uporządkowano i w listopadzie 1992 roku postawiono 13-metrowy betonowy krzyż. Dziś jest to główne miejsce polskich uroczystości patriotycznych organizowanych przez miejscowych Polaków.

Krzyż na Słobódce. 3 maja 2014.

Co ciekawe, w 2014 roku podczas renowacji pomnika, wymieniono tablice. Znalazły się na nich nazwiska poległych oraz napis: “Pamięci żołnierzy Wojska Polskiego poległych w walce o niepodległość Łotwy w 1920 roku”. Różni się on nieco od tego, który był na tablicach z 1992 roku. Pierwotny napis brzmiał: “Polscy żołnierze 1. Pułku Legionów polegli w walce o niepodległość Łotwy w latach 1919-1920”.

Skąd zmiana? Sam zwróciłem na nią uwagę dopiero przy okazji pisania niniejszego “przewodnika”. Nigdzie też nie znalazłem informacji na ten temat. Domyślam się jednak, co mogło być przyczyną. Otóż w 2014 roku spotkałem pod krzyżem Rosjankę, która po krótkiej rozmowie oznajmiła mi, że leżą tu… faszyści, którzy wspierali Hitlera. Nie potrafiła jednak odpowiedzieć na moje pytanie: A skąd Hitler na Łotwie w 1920 roku? Należy przy tym dodać, że kilka lat wcześniej na pomniku pojawiły się obraźliwe napisy w języku rosyjskim. Przypuszczam, że właśnie to może być przyczyną zmian. Określenie “legionista” lub “legion” na Łotwie może kojarzyć się z Łotewskim Legionem SS. Stąd też “1. Pułk Legionów” zastąpiono “Wojskiem Polskim”.

Dom Polski

Opuszczamy Słobódkę i kierujemy się w stronę ulicy Warszawskiej (łot. Varšavas iela), gdzie stoi budynek Centrum Kultury Polskiej w Daugavpils zwany też “Domem Polskim”. Miejsce to ma tradycję sięgającą lat 30-tych, kiedy to miejscowi Polacy zorganizowali zrzutkę. Za zebrane pieniądze zakupili kamienicę przy ul. Warszawskiej 30. Prowadzoną działalność przerwała okupacja sowiecka. Od 1997 roku działa tu CKP.

Centrum Kultury Polskiej (Dom Polski)

Z pewnością jest to punkt, od którego warto zacząć odwiedziny w Dyneburgu. To jedno z tych miejsc, gdzie można zasięgnąć języka lub po prostu porozmawiać po polsku. Centrum organizuje sporo różnych wydarzeń (wystaw, koncertów, przedstawień), w których nieodpłatnie można wziąć udział.

Napis głosi: Stanęli w potrzebie i padli żołnierze V odc. “Wachlarza” z Inflant w 1944 r.

Warto dodać, że przed budynkiem stoi głaz z tablicą upamiętniającą polską konspirację w czasie II wojny światowej. Tablica poświęcona Armii Krajowej wisi również w przedsionku Domu Polskiego.

Wzgórze Świątyń i okolica: 1. Dom Polski, 2. Fabryka śrutu, 3. Polska szkoła średnia, 4. Polska szkoła podstawowa, 5. Cerkiew prawosławna, 6. Molenna staroobrzędowców, 7. Kościół katolicki, 8. Kościół luterański, 9. Więzienie.

Fabryka śrutu

Zaraz obok Domu Polskiego znajduje się fabryka śrutu z 1885 roku. Działa do dziś. To, co jednak ją wyróżnia to możliwość zwiedzania (połączonego ze strzelaniem). Ponoć jest to jedyne takie miejsce w państwach bałtyckich. Ponad to można wejść na wieżę, z której doskonale widać tzw. Wzgórze Świątyń.

Fabryka śrutu.

Wzgórze Świątyń

Szczególnym miejscem na mapie Dyneburga jest Wzgórze Świątyń (łot. Baznīcu kalns). Znajdują się tu cztery miejsca kultu, związane z czterema różnymi konfesjami. Jest prawosławny Sobór Świętych Borysa i Gleba, rzymsko-katolicki Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, luterańska Katedra Marcina Lutra i starowierska Molenna Narodzenia Najświętszej Marii Panny i Świętego Mikołaja. Dla każdego coś miłego.

Wzgórze Świątyń. Od lewej: cerkiew prawosławna, kościół luterański i rzymsko-katolicki.

Warto dodać, że w kościele katolickim część Mszy Świętych odprawiana jest w języku polskim. Znajdują się w nim również największe na Łotwie organy z 28 registrami (i 2 registrami ręcznymi). Wykonał je w 1909 roku warszawski organmistrz Adolf Antoni Homan.

Katedra Marcina Lutra i Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny.
Sobór Świętych Borysa i Gleba.
Ekumeniczna droga krzyżowa. W tle kopuły molenny staroobrzędowców.

Nieopodal Wzgórza Świątyń znajduje się więzienie zwane Białym Łabędziem (łot. Baltais gulbis). I choć trudno uznać je za atrakcję turystyczną, to sam budynek z 1863 roku jest dość ciekawy.

Dyneburskie więzienie.

Polska szkoła

Przy ulicy Warszawskiej, naprzeciwko cerkwi prawosławnej, znajduje się budynek Państwowego Gimnazjum Polskiego im. J. Piłsudskiego (łot. J. Pilsudska Daugavpils valsts poḷu ġimnāzija). Polska szkoła podstawowa jest 300 metrów dalej, przy ulicy Marii (łot. Marijas iela). Placówka cieszy się dobrą renomą i w rankingu szkół na Łotwie zajmuje 52 miejsce (dane z września 2019).

Państwowe Gimnazjum Polskie im. J. Piłsudskiego.

Tramwaj

Wizyta w Dyneburgu może być swoistą podróżą w czasie, zwłaszcza jeśli korzysta się z jednej z trzech linii tramwajowych. Zwykle bowiem na tory wyjeżdżają “zabytkowe” modele: RVR-6M2, Tatra T3D lub UVR KTM-5. Są też i nowsze tramwaje, ale ich jest zdecydowanie mniej. Dodatkowo do przejażdżki zachęcają ceny biletów. W niedzielę i święta jest to koszt 25 eurocentów, w pozostałe dni – pół euro.

Linia nr 1. UVR KTM-5.
Linia nr 2. RVR-6M2. Fot. Wikipedia.

Cmentarz katolicki

Z przystanku Baznīcu kalns obok luterańskiej Katedry możemy wsiąść w tramwaj nr 3. Dojedziemy nim do miejsca, gdzie polskość miasta widać najbardziej, czyli na cmentarz katolicki przy ulicy 18 listopada. Został on poświęcony w 1878 roku i podobnie jak dwie główne kresowe nekropolie (wileńska Rossa i Cmentarz Łyczakowski we Lwowie) ma charakter “pagórkowaty”. Najstarszą mogiłą, która przetrwała w dobrym stanie do dzisiejszych czasów jest grób Heleny Surgowtt z 1886 roku. Jeszcze starsza jest drewniana kaplica cmentarna, poświęcona w 1883 roku.

Kaplica cmentarna.

Na dyneburskim cmentarzu nie ma okazałych grobowców. Ma on jednak swój urok i skrywa wiele wspaniałych opowieści o polskości, która odcisnęła swój ślad w kraju nad Dźwiną. Znajdziemy tu miejsce spoczynku Marii Kropp, która po wojnie potajemnie prowadziła katechizację polskich dzieci; Wincentego Zalewskiego, aptekarza i członka ZWZ; Jana Wierzbickiego, posła na sejm w latach 1922-1934 i wiceministra spraw wewnętrznych; Stanisława Syrewicza, pierwszego kierownika konsulatu RP w Dyneburgu; Ludmiły Jakubowiczowej, działaczki społecznej, prezesa Towarzystwa Dobroczynności i wielu innych.

Grób kapitana Bolesława Dziankowskiego.
Grób dzieci Marcinkiewicza, które zmarły “ednego dnia” 1 czerwca 1903 roku.
Grób Marii Kropp.

Na cmentarzu znajdują się również mogiły polskich żołnierzy poległych w latach 1919-1920 w walkach o Dyneburg. Są też dwie tablice: jedna upamiętnia powstańca styczniowego, hrabiego Leona Platera; druga – Sybiraków.

Tablica poświęcona Sybirakom. W tle mogiły polskich żołnierzy poległych w latach 1919-1920.

W sąsiedztwie nekropolii znajduje się leśny amfiteatr (Stropu Estrāde). W czerwcu 1940 roku odbyło się tu Łatgalskie Święto Pieśni (łot. Latgales Dziesmu svētki). W festiwalu uczestniczyło 8 tysięcy chórzystów, których słuchała 50-tysięczna widownia. Wydarzenie to przeszło jednak do historii nie ze względu na skalę, ale ponure tło. W dniach, w których odbywały się Dziesmu svētki, czyli 15-16 czerwca 1940 roku, rozpoczęła się na Łotwie okupacja sowiecka.

Łatgalskie Święto Pieśni w Dyneburgu. 1940 rok.

Stropu Estrāde otoczona jest lasem, w środku którego znajduje się przystanek. Stąd tramwajem nr 3 możemy pojechać do centrum miasta. O tym, co warto tam zobaczyć, można przeczytać w kolejnej części “przewodnika”.