Chiny – węglowy niszczyciel klimatu

Oto garść faktów na temat energetyki Chin, które czynią światowe wysiłki na rzecz wyhamowania globalnego ocieplenia mało realnymi.

Jak donoszą światowe media, w ciągu ostatnich 18 miesięcy Chiny oddały do użytku moce węglowe rzędu 42,9 GW. To mniej więcej taki sam potencjał wytwórczy, jaki posiada Polska.

Według najnowszych doniesień organizacji Carbon Brief, w Państwie Środka już teraz w budowie znajduje się ok. 121 GW mocy węglowych, całość projektów opartych na węglu, które ruszyły lub wkrótce mają ruszyć to z kolei 148 GW, a więc mniej więcej tyle, ile liczą sobie wszystkie elektrownie węglowe Europy (na Starym Kontynencie działa 149 GW w węglu).

Jak obliczyła niemiecka organizacja ochrony przyrody Urgewald, w chińskich planach znajduje się łącznie 226 GW mocy w elektrowniach węglowych. To prawie dwa razy więcej niż w Europie i ok. 7 razy więcej niż w Polsce (nad Wisłą pracuje 30 GW w węglu)

Pomimo intensywnych chińskich inwestycji w źródła odnawialne i atom, emisje CO2 w Państwie Środka rosną gwałtownie od 20 lat. Od początku XXI wieku Chiny zwiększyły produkcję dwutlenku węgla trzykrotnie. ChRL odpowiada za prawie 1/3 światowych emisji tego gazu.

Chiny inwestują w moce węglowe także poza granicami swojego kraju. W ciągu ostatnich lat Pekin wpakował pieniądze w projekty zasilane tym surowcem w 34 krajach, z czego 11 to kraje afrykańskie.

Czy te działania Chin są usprawiedliwieniem dla porzucenia walki o ochronę klimatu? Nie. To jest po prostu istota wyzwania, jakie stoi przed ludzkością. Jeśli chcemy – my, ludzie – powstrzymać wzrosty średnich globalnych temperatur, musimy znaleźć sposób na takie kraje, jak Chiny. Należy ustalić, jak przetransformować profil gospodarczy świata, by ten nie przenosił kosztów na obszar środowiska, odraczając ich spłatę na przyszłe pokolenia.

Inaczej dalsza walka o klimat będzie po prostu pozoranctwem.

Jakub Wiech

prawnik, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego serwisu Energetyka24, stypendysta James S. Denton’s Transatlantic Fellowship, autor książki „Energiewende. Nowe niemieckie imperium”.