Dlaczego warto ograniczyć mięso? Wegetarianizm w ujęciu ekologicznym, społecznym i zdrowotnym

Chociaż dużo osób jako powód wykluczenia mięsa ze swojej diety wskazuje na poglądy etyczne, to jednak dieta wegetariańska ma także inne zalety. Ograniczenie spożycia mięsa lub też całkowita rezygnacja z niego może mieć pozytywny wpływ zarówno na nasze zdrowie jak i całe środowisko. 

Wegetarianizm ekologiczny współcześnie staje się coraz bardziej popularny, a w mediach częściej niż w przeszłości nagłaśnia się negatywny skutek produkcji mięsa na środowisko – szczególnie jeśli chodzi o zanieczyszczenia i wykorzystywanie na przykład paliwa kopalnego. Również korzyści zdrowotne coraz częściej zachęcają ludzi do ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych.

Ekologia jako główna motywacja do ograniczenia mięsa

W obecnych czasach ekologia jest dość głośnym tematem i w ciągu ostatnich kilka lat świadomość społeczeństwa na temat ochrony środowiska znacząco wzrosła. Liczne strajki klimatyczne i przemówienia motywują część ludzi do wprowadzenia do swojego życia zmian. Dieta wegetariańska jest ciągle kontrowersyjna, istnieje tyle samo jej zwolenników co przeciwników. Mimo to można znaleźć wiele argumentów przemawiających za, jeśli nie całkowitym ograniczeniem mięsa to chociażby jego ograniczeniem – nie tylko ze względów etycznych czy religijnych, ale chociażby w celu ochrony środowiska.

Głównym zastrzeżeniem do produkcji mięsa jest ilość emitowanych przez nią gazów cieplarnianych. Jego głównym źródłem są odchody zwierząt hodowlanych, które zawierają metan – gaz dużo bardziej niebezpieczny od dwutlenku węgla. Co więcej, z nawozów stosowanych do uprawy pasz zwierzęcych powstaje duża ilość podtlenku azotu – aż 64% jego światowej emisji pochodzi właśnie z tego źródła (dane pochodzące z raportu FAO – Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa). Według badań przeprowadzonych przez Narodowy Instytut Badawczy Hodowli Zwierząt i Łąkarstwa w Tsukubie, podczas produkcji kilogramowego kawałka wołowiny dochodzi do wytworzenia większej ilości gazów cieplarnianych niż podczas 3-godzinnej jazdy samochodem. Co więcej – przy wykorzystaniu tej energii 100-watowa żarówka mogłaby świecić nieprzerwanie przez 20 dni. 

Wycinka lasów, wykorzystywanie wody

Innym istotnym aspektem w wegetarianizmie ekologicznym jest to, że do hodowli zwierząt konieczna jest wycinka lasów pod pola uprawne. Również duże ilości zasobów wodnych są wykorzystywane przez przemysł mięsny. 

Zwierzęta hodowane na mięso są karmione oczywiście paszą, która wymaga specjalnych pól uprawnych. W celu zwolnienia miejsca pod grunty rolne bardzo często przeprowadza się wycinki lasów – wycina się na przykład puszcze tropikalne. Bardzo często takie tereny zostają zamienione w pastwiska przeznaczone właśnie na hodowlę zwierząt. Szacuje się, że na wyprodukowanie jednego hamburgera należy poświęcić aż pięć metrów kwadratowych lasu deszczowego – w przeliczeniu na ilość mięsa produkowanego w ciągu roku, liczba ta wzrasta w zatrważający sposób. Według badań z 2016 roku sam McDonald’s sprzedaje aż 75 hamburgerów na sekundę, czyli 6480000 na dobę. Oznacza to, że w ciągu 24 godzin popularna restauracja z fast foodem przyczynia się do wycięcia… 32 400 000 metrów kwadratowych lasu deszczowego, czyli 3240 hektarów

Innym problemem wynikającym z produkcji mięsa jest bardzo duże zużycie wody. Ponad 20 tysięcy litrów jest potrzebnych do wytworzenia jedynie jednego kilograma mięsa. Dla porównania – produkcja zboża, jak na przykład pszenicy, pochłania tylko 210 litrów wody, czyli niemalże 100 razy mniej. Wynika więc z tego, ze dieta oparta w głównej mierze na roślinach przyczynia się do znacznie mniejszego zużycia zasobów wodnych na świecie. Oprócz tego, hodowla zwierząt w celu produkcji mięsa powoduje także znaczące zanieczyszczenia wód, głównie przez ich odchody, których powstaje około 44 ton w ciągu jednej sekundy. Do dużych zanieczyszczeń przyczynia się także mięso rybie. Dokładniej chodzi o połowy i wykorzystywane do nich łodzie rybackie napędzane szkodliwymi paliwami. Również metody wykorzystywane do łowienia ryb nie są obojętne dla środowiska – często zdarza się, że sieci rybackie niszczą dno morskie, w tym cenne rafy koralowe.

Wegetarianizm jako metoda zwalczania głodu na świecie?

Odchodząc od kwestii czysto środowiskowej – wegetarianie mają w rękawie kolejny argument przekonujący do ograniczenia lub całkowitego wykluczenia mięsa z codziennej diety. Okazuje się bowiem, że dieta wegetariańska może przyczynić się do zmniejszenia problemu głodu panującego na świecie. 

Nawet niewielka redukcja spożycia mięsa (przyjmując, że zdecydowałaby się na nią znaczna ilość społeczeństwa) mogłoby pozwolić na zmniejszenie zużycia zasobów naturalnych, takich jak woda czy zboże, które obecnie w dużej mierze wykorzystywane są w hodowli zwierząt. W 2010 roku Międzynarodowy Panel ds. Zrównoważonego Zarządzania Zasobami Programu Środowiskowego ONZ opublikował raport, z którego wynikało, że przejście na dietę wegetariańską w skali globalnej mogłoby pozwolić nie tylko na zniwelowanie problemu głodu, ale także ubóstwa energetycznego. 

Liczba żyjących na świecie zwierząt hodowlanych znacząco przewyższa liczbę ludzi. Szacuje się, że około 90% zboża uprawianego na świecie (na przykład kukurydzy czy owsa) jest wykorzystywane do produkcji paszy. Taka ilość, według badań ONZ, mogłaby wystarczyć na zapewnienie pokarmu ponad 17 miliardom ludzi. Do wyprodukowania jednego kilograma mięsa wykorzystywane jest około 10 kilogramów soi, która na dodatek sprowadzana jest często z ubogich terenów krajów Trzeciego Świata. W dużym uproszczeniu oznacza to tyle, że znacznie więcej osób można wykarmić za pomocą pożywienia roślinnego niż przy użyciu mięsa

Czy człowiek potrzebuje mięsa do życia?

Ze strony przeciwników diety wegetariańskiej można usłyszeć takie argumenty jak to, że człowiek jest mięsożercą i zwyczajnie potrzebuje mięsa, żeby przeżyć. Czy jednak jest to prawdą? Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta – gdyby tak było, wegetarianie nie daliby rady żyć. Tymczasem istnieją osoby, które na diecie wegetariańskiej są już od kilku, kilkunastu lat i mają się świetnie – a nawet czują się lepiej niż gdy spożywali mięso.

Oczywiście każda dieta powinna być dobierana do każdego człowieka indywidualnie, nie można więc z góry założyć, że dla każdego wegetarianizm będzie zdrowy – jednak tak samo nie można stwierdzić, że wszyscy ludzie powinni jeść mięso. Istnieją natomiast badania i statystyki sugerujące, że ludzie na diecie wegetariańskiej są z reguły zdrowsi, szczuplejsi i rzadziej chorują. Dodatkowo, pod względem anatomicznym nie istnieją żadne przesłanki, które mogłyby kwalifikować człowieka jako mięsożercę – posiada on bowiem cechy charakterystyczne dla istot owocożernych, jak na przykład płaskie trzonowce i ostre siekacze dostosowane do rozgniatania pokarmu. Brak mu natomiast charakterystycznych dla drapieżników ostrych trzonowców. Za dietą bezmięsną przemawiają także inne aspekty ludzkiej anatomii, jak na przykład długość jelit, kształt żołądka czy odczyn śliny

Na zdrowie człowieka wpływa przede wszystkim obecny skład mięsa, który znacząco różni się od tego, który można było spotkać jeszcze kilkadziesiąt lat temu. We współczesnych czasach do mięsa znajdującego się na półkach sklepowych dodawane są antybiotyki, hormony i sterydy. Co więcej – zwierzęta niepochodzące z hodowli ekologicznej mają dużo więcej tłuszczu i znacznie mniej białka w swoim mięsie niż te, które z takiej hodowli pochodzą. Spożywanie taniego mięsa może więc powodować odporność na antybiotyki i problemy z gospodarką hormonalną

Dieta wegetariańska jest znana ze swojej dużej zawartości błonnika. Dużo osób decyduje się na rezygnację ze spożycia mięsa w celu ograniczenia cholesterolu i tłuszczów nasyconych, których zawartość w mięsie jest bardzo wysoka. Wśród ludzi krąży wiele mitów na temat wegetarian – można usłyszeć, że częściej chorują na anemię, mają niedobory witamin i białka. Nie istnieją jednak badania popierające tę tezę. Oczywiście, kluczem do zdrowego odżywiania jest zbalansowana dieta, jednak dotyczy to nie tylko osób niejedzących mięsa, ale także „mięsożerców”. Okazuje się bowiem, że człowiek nie potrzebuje tak dużej ilości białka, jak wcześniej uważano. Dużo ważniejsze są aminokwasy, które można znaleźć między innymi w nasionach sezamu czy orzechach brazylijskich. Co więcej, dzienne zapotrzebowanie białka pokrywa już jedna porcja ciecierzycy, czyli dokładnie jeden kubek. Również żelazo nie jest problemem dla osób na diecie wegetariańskiej – okazuje się bowiem, że ugotowane warzywa mają prawie 30% biodostępność żelaza, podczas gdy surowe mają go tylko 6%. 

Z powyższych argumentów można więc wysnuć prosty wniosek – ograniczenie mięsa lub jego całkowite wyeliminowanie nie musi koniecznie oznaczać problemów zdrowotnych, a wręcz przeciwnie, może znacząco poprawić ludzkie samopoczucie. Eliminacja tłuszczów zwierzęcych sprawia, że wegetarianie znacznie rzadziej chorują na przykład na cukrzycę czy nadciśnienie tętnicze. Czy oznacza to, że wszyscy ludzie masowo powinni przejść na wegetarianizm? Niestety nie. Żadna dieta nie jest dobra dla każdego człowieka bez wyjątku, istnieją oczywiście ludzie, którzy nie mogą pozwolić sobie na całkowitą rezygnację ze spożycia mięsa. Warto byłoby jednak zastanowić się nad chociaż niewielkim ograniczeniem mięsnej diety, ponieważ nawet tak mały krok może mieć wpływ na dużą zmianę.