Złoty problem

Ceny złota w ciągu ostatnich miesięcy mocno się waha. Od początku roku jego wartość wzrosła o ponad 16% (w szczytowym momencie wahania sięgały 20% w okresie trzech miesięcy). Jest to spowodowane powszechnym zainteresowaniem drobnych inwestorów indywidualnych, którzy zorientowali się, że inwestycja w złoto to wobec zbliżającego się spowolnienia gospodarczego bezpieczna lokata kapitału. Znaczna część bardziej doświadczonych inwestorów zdała sobie z tego sprawę o wiele wcześniej, jednak nawet oni stanęli przed problemem podstawowym: jak inwestować w złoto? Bo nie jest to wcale takie proste.

Zakup złota wydaje się na pozór idealną lokatą kapitału. Złoto ma tendencje antycykliczne, tj. zyskuje na wartości w momencie kiedy następuje pogorszenie koniunktury gospodarczej. A więc zazwyczaj, kiedy następują spadki na giełdzie to kurs złota wzrasta. Ponadto złoto jako minerał posiada różne zastosowanie a więc nigdy jego wartość nie spadnie do zera jak np. niektórych akcji. Problemem nie jest również brak płynności: złoto zawsze łatwo sprzedać. Jeśli dodamy, że zakup złota jest zwolniony z podatku VAT wyłania nam się obraz prawie idealnego sposobu inwestowania kapitału.

Praktycznie chcąc zainwestować w złoto natrafimy jednak na wiele problemów. Najprostsza metodą wydaje się zakup złota w formie sztabek inwestycyjnych. Na polskim rynku występują sztabki każdej wielkości, od 1 gramowych za które zapłacimy około 500zł po półkilogramowe za ponad 100 tysięcy złotych. O ile jednak w przypadku mniejszych sztabek ich przechowywanie nie jest problemem, to w momencie kiedy myślimy o większych inwestycjach warto zadać sobie pytanie, czy w naszym domu będą one bezpieczne. Tym bardziej, że niewielka sztabka to dla złodzieja łup łatwy do ukrycia i sprzedania. W kraju działa kilka firm zajmujących się przechowywaniem złota w swoich skarbcach, pobierają za to jednak opłatę. Przy planowaniu inwestycji warto sprawdzić, czy opłaty z tytułu przechowywania kruszcu nie będą większe niż zysk ze wzrostu kursu.

Kolejna metoda inwestowania w złoto to zakup akcji spółek zajmujących się wydobyciem złota lub jego przetwarzaniem. W pierwszym momencie może wydać się on atrakcyjny, gdyż opiera się na założeniu, że w momencie kiedy ceny złota rosną to wzrośnie również wartość tych spółek. Założenie jest logiczne, jednak należy pamiętać o antycyklicznym charakterze złota. Być może fakt, iż dana spółka zajmuje się złotem będzie argumentem na rzecz zwiększania jej wyceny, jednak w momencie którego się spodziewamy inwestując w złoto, czyli znacznego spadku na giełdzie, prawdopodobnie zła koniunktura pociągnie w dół kurs wszystkich spółek, również tych zajmujących się złotem. Nie ma tu reguły, jednak takie sytuacje miały miejsce. Ponadto na wartość tego rodzaju spółek może mogą mieć wpływ inne czynniki niż wartość kruszcu, np. awaria kopalni lub złe zarządzanie przedsiębiorstwem przez managerów.

Na rynku funkcjonują różnego rodzaju certyfikaty złota, które docelowo miały być wymieniane na złoto. Zaufanie do nich jednak obniżyło się w momencie, kiedy okazało się, że w wielu przypadkach na jedną sztabkę złota przypadało kilka emitowanych certyfikatów. Podobnie rzecz ma się z wieloma funduszami typu ETF.

Ciekawym ale skomplikowanym rozwiązaniem są kontrakty terminowe, w których inwestor „zakłada się” o przyszłą cenę złota. Jednak są one dość skomplikowane dla inwestora który szuka jedynie stabilnej lokaty kapitału.

Co nam więc pozostaje? W przypadku inwestycji wielkości do 100 tyś złotych najodpowiedniejszą formą wydaje się inwestowanie w sztabki złota i trzymanie ich w bezpiecznym miejscu np. sejfie domowym (można takie kupić już za 200zł). Warto też przypomnieć, iż z inwestowanie złoto nie należy przesadzać: dobry portfel inwestycyjny to zdywersyfikowany portfel w którym oprócz złota znajdą się np. obligacje lub obce waluty.

Przedstaw się i powiedz o czym możesz pisać na merytoryczny.pl@gmail.com
dr Janusz Wdzięczak

Ekonomista i manager. Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego, członek zwyczajny Thomas Jefferson Research Center (Tibilisi). Działa w Towarzystwie Ekonomistów Polskich.