Wzlot i upadek Cezara

Doskonały polityk, wojskowy, pisarz oraz facet znający swoją wartość. To właśnie jeden z najlepszych wodzów starożytnego Rzymu, a mowa o Gajuszu Juliuszu Cezarze, człowieku, który osobiste umiejętności potrafił przekuć w niebagatelny kapitał.

Zacznijmy jednak od momentu, kiedy to Cezar wraz z Pompejuszem i Krassusem postanowili stworzyć tak zwany triumwirat, który miał na celu wspieranie i pilnowanie wspólnych spraw w Rzymie, ale nie tylko. Zapewniał również każdej ze stron wpływy oraz bardzo potrzebne do rządzenia finanse. Już od samego początku współpracy porozumienie było korzystne dla wszystkich stron, a to dlatego, iż każdy członek porozumienia wspierał drugiego przez swoje kontakty czy też wpływy, pomagali sobie nawzajem osiągać jak najwyższe pozycję w państwie.

Tak też stało się i w tym przypadku, Gajusz Juliusz Cezar został wybrany na stanowisko konsula rzymskiego. Co prawda triumwirom nie udało się przepchnąć ich drugiego kandydata, Lukrecjusza, natomiast zamiast niego został wybrany Bibulus – ze stronnictwa optymatów, który nie stanowił dla Cezara żadnego zagrożenia. Początkowo mogłoby się wydawać, że w polityce triumwirów oraz optymatów będzie impas. Gdyż każde stronnictwo posiadało po jednym przedstawicielu. Historia pokazuje nam jednak, że sytuacja ta była zupełnie inna, gdyż Cezar posiadał o wiele lepsze zdolności organizacyjne niż Bibulus, który w porównaniu do Gajusza Juliusza wydawał się ograniczony, gdyż nie był nawet w stanie przeciwstawić się i zablokować żadnej decyzji Cezara, który to idealnie odnalazł się w ówczesnej polityce Rzymskiej.

Cezar swój konsulat zaczął bardzo sprytnie, gdyż postanowił nakazać publikacje protokołów posiedzeń senatu rzymskiego i zgromadzeń ludowych. Było to precedensowe i nowatorskie zagranie jak na tamte czasy. Skutkowało wprowadzeniem przez Cezara kolejnych ustaw, a po drugie ze względu na to, że społeczeństwo rzymskie było społeczeństwem obywatelskim bardziej niż nam się wydaję, interesowało się sprawami swojego miasta oraz państwa, a reforma ta umożliwiała im posiadać większy pogląd na to co się dzieje w senacie. Od teraz lud rzymski, wiedział, kto odpowiada za jego niedole lub też kto głosuje przeciwko ustawą korzystnym dla ludu. A. Krawczuk komentuje to w następujący sposób:

,,Jawność życia politycznego stała się pomocna w realizacji planów triumwirów.” – Machina propagandowa triumwirów została zasilona.

Kolejnym sprytnym krokiem, jaki został podjęty przez triumwirów było uregulowanie sprawy agrarnej. W interesie ludu, ale także triumwirów było, to aby ograniczyć wpływy starej arystokracji na półwyspie Apenińskim, która w tamtym czasie władała niemalże całym półwyspem. Arystokracja w sprytny sposób wykańczała biedniejszą konkurencję, gdyż zatrudniała w swoich latyfundiach ogromne rzesze niewolników, chłopi szczególnie Ci mało rolni nie mieli szans konkurować z tak dużymi i dobrze prosperującymi ,,przedsiębiorstwami” dlatego też zmuszani byli do przeprowadzki do miasta, gdzie w większości byli na utrzymaniu Rzymu (a tym samym zwiększały się wydatki budżetu państwa, który był zobowiązany ich żywić). Chłopi z racji braku pracy w Rzymie, postanawiali zasilać bandy przestępcze, które zajmowały się nielegalny procederem. Doskwierający brak pieniędzy wśród tej części społeczeństwa powodował to iż stawali się oni łatwo przekupni. I ta sama arystokracja, która najpierw pozbawiła ich ziemi, potem wykorzystywała ich do swoich celów w mieście. Powyższe zjawisko wpływało bardzo niekorzystnie na gospodarkę Rzymską, gdyż państwo aby wyżywić takie rzesze ludzi zmuszane było do sztucznej obniżki cen zboża. Tej całej patologii chciał właśnie się sprzeciwić Cezar, który napotykał się z bardzo dużym oporem wśród swoich oponentów politycznych. A. Krawczuk komentował tą sytuację w następujący sposób :

,,oddanie pod osadnictwo zarówno domen państwowych, jak też i ziem specjalnie zakupionych z funduszów, które Pompejusz wpłacił do skarbu państwa jako zdobycz z wojny z Mitrydatesem. Działki mieli otrzymać przed wszystkim weterani Pompejusza … ale też i znaczna liczba proletariatu miejskiego”

Cycero natomiast skomentował to tak:

,,Zupełnie tak samo uważam, jak piszesz: Sampsiceramus bruździ. Można się obawiać wszystkiego: zupełnie wyraźnie gotuje tyranię. Cóż bowiem oznaczają te nagłe związki małżeńskie, sprawa gruntów kampańskich, to trwonienie pieniędzy? Gdyby miał to być już koniec, i tak byłoby już dosyć źle, ale natura rzeczy wskazuje, że nie może to jeszcze być koniec. W czym bowiem te rzeczy mogą sprawiać im przyjemność same przez się? Nigdy by do tego nie doszli, gdyby w ten sposób nie gotowali sobie drogi do innych zgubnych czynów.”

Cezarowi jednak tegoż projektu nie udało się przepchnąć przez senat dlatego też zadecydował, iż przekażę sprawę zgromadzeniu ludowemu. Podczas pierwszych wystąpień przed ludem zapytano Bibulus- a (współkonsul Cezara i jego przeciwnik politycznego) cóż zarzuca ustawie. Według źródeł nie powiedział nic konkretnego co mogło by mieć negatywny skutek dla głosowania nad ustawą.

Ciekawy, ale mało demokratyczny manewr zastosowali triumwirzy w noc przed głosowaniem nad ustawą. Rozlokowali oni bowiem swoich ludzi na forum, gdyż chcieli mieć wszystko pod kontrolą oraz pewność, że ustawa przejdzie. A. Krawczuk pokazuje nam bezwzględność triumwirów w osiąganiu swoich celów.

,,Trybuna, na której zasiadali przewodniczący zgromadzenia, znajdowała się, jak i wówczas, na stopniach przed świątynią Kastora. Optymaci próbowali wedrzeć się na nią. Ale tym razem ludzie Cezara działali bezwzględnie. Bibulus-a siłą ściągnięto w dół i wsadzono mu na głowę kosz pełen gnoju. Kiedy mimo to stawiał opór i pchał się na schody, został raniony. Z trudem udało się przyjaciołom wciągnąć go do pobliskiej świątyni. Raniono również dwu trybunów ludu stojących po stronie optymatów. Katona przegnano z Forum, choć z uporem wracał kilkakrotnie, zaklinając ,,współobywateli” by się opamiętali”

Mimo różnych zawirowań ustawa przeszła i stała się prawem powszechnie obowiązującym co do którego każdy rzymianin w tym głównie arystokracja musiała się zastosować. Ustawa ta została także zabezpieczona specjalnym przyrzeczeniem, aby na pewno była przestrzegana przez senatorów.

Jednym z kolejnych kroków Cezara było zabezpieczenie triumwiratu przez polityczne małżeństwa. Cezar wydał swoją córkę Julie za Pompejusza, aby utrwalić sojusz. Sam natomiast ożenił się z córką Lucjusza Kalpurniszua Pizona. Kolejnym z planów Cezara było zapewnienie sobie dobrej prowincji po wygaśnięciu urzędu. I tak też Cezar otrzymał Galię Narbońską wraz z Legionem. Stamtąd też postanowił podbijać plemiona Galijskie mając swoich ludzi w Rzymie, a pod sobą rzymskie legiony. Nie bał się w pełni zaangażować w wojnnę z dzikimi plemionami. Plemiona galów były dla niego łatwym celem. Cezar jako już doświadczony polityk, potrafił manipulować rzymskimi senatorami, a co dopiero galijskimi chłopami. Wojna w Galii zakończona została dopiero po bitwie pod Alezją w 52 r. p.n.e. Można rzec, że gdyby nie Alezji, to nie byłoby późniejszego Rubikonu.

Dyktatura Cezara

Cezar przechodząc rubikon świetnie zdawał sobie sprawę, że odwrotu już nie będzie, jednak mimo wszystko postanowił brnąć na przód. Sytuacja polityczna oraz osiągnięcia jakie stały za Cezarem (wpływy w Rzymie, wygrana wojna w Galii ) to wszystko było bardzo korzystne dla Juliusza. Cezar słynął ze swojej przebiegłości, geniuszu wojskowego potrafił również prowadzić tak sprawy, że można by przypuszczać, iż sam im nadawał bieg na każdym ich etapie. Osobiście sądził, że jedyną drogą dla upadającej republiki jest monarchia, dlatego też właśnie postanowił iść tą drogą, ale sam do końca nie wiedział jak ją wprowadzić w Rzymie. Z tego też powodu niektóre jego działania były chaotyczne.

Cezar idąc na Rzym cały czas prowadził negocjacje z Pompejuszem, gdyż do samego końca miał nadzieję, że stanie on po jego stronie. Niestety Pompejusz mimo, iż nie pochodził z arystokracji postanowił ją poprzeć. Ze sporu dwóch ostatnich triumwirów cieszyli się niezwykle Kasjusz i Brutus, gdyż uległ rozpadowi sojusz, który przez ostatnie lata miał we władaniu cały Rzym.

Z racji zmiany obozu przez Pompejusza, Cezarowi pozostały tylko dwa wyjścia pierwszym z nich była śmierć polityczna, a może nawet i po prostu śmierć, co nie wchodziło w grę oraz wojna. Z powyższych sytuacji widzimy, że de facto Cezar nie miał żadnego wyboru. Dlatego też postanowił wypowiedzieć wojnę republikanom. I po bitwie pod Farsalos , która odbyła się 9 sierpnia 48 r. p.n.e. ,,republika umarła”. Wojska Pompejusza i republikanów nie miały szans z doświadczonymi żołnierzami Cezara, którzy byli dobrze wprawieni w boju przez doświadczenie nabyte w Galii. Cezar spoglądając na pole bitwy rzekł ,,hoc volerunt”  ,, Tego chcieli”. Po Farsalos było jeszcze parę starć, ale żadne z nich już nie miało znaczenia. Wojna domowa, która odbywała się na terenach Rzymskich przyniosła ogromne zniszczenia, Cezar chcą odbudować swoje imperium postanowił zdobyć tytuł dyktatora, aby szybciej osiągnąć swój cel. Gdyż zwycięstwo w wojnie domowej było tylko początkiem jego planów, które miał do zrealizowania. Skupiał się nie tylko na wzroście gospodarczym Rzymu, ale także na zdobywaniu poszczególnych sojuszy. Aleksander Krawczuk w Poczcie Cesarzy Rzymskich pisze:

,,Po zwycięstwie w wojnie domowej głosił i praktykował wyrozumiałość wobec przeciwników, ale tym ich nie zjednał. Przyjaciół zawiódł, ponieważ nie dał im majętności wrogów i nie pozwolił na akty zemsty. Pozornie szanował instytucje republikańskie, ale nikt w to nie wierzył, a szlachetni idealiści widzieli w nim po prostu tyrana. Obawiano się powszechnie, że w przyszłości jednak przybierze tytuł króla i ustanowi stolicę światowego imperium gdzieś na wschodzie, w Troi lub w Aleksandrii, skąd władałby wraz z Kleopatrą, która przyjechała do Rzymu. ”

Niestety pilne sprawy państwa nie zostały uregulowane przez Cezara, tak jakby oczekiwało tego społeczeństwo R. Syme wspomina:

,,Cezar odłożył na później decyzję na temat ostatecznych regulacji porządkujących państwo. Zadanie to bowiem było zbyt trudne. W zamian wolał wyprawić się na kolejną wojnę – do Macedonii i nad wschodnie granice imperium. Rzym go krępował. Poza jego granicami zaś mógł w pełni panować nad ludźmi i wydarzeniami, … Milsze mu były łatwe zwycięstwa niż palące potrzeby ludu rzymskiego”

Opisując ostatnie lata rządów Cezara nie można nie wspomnieć, iż Juliusz nie miał w swoich zamiarach ustanowienia monarchii, która byłaby oparta na kulcie władzy. Chociaż największym problemem jednostronnej oceny Cezara stanowi fakt, iż wiele dokumentów, na których się współcześnie opieramy powstało za jego życia i były tworzone przez środowiska republikańskie, które chciały zdecydowanie zdyskredytować Cezara, przypisywano mu również często zapędy królewskie i dyktatorskie. Z drugiej natomiast strony większość pism wychwalających Cezara powstało już za panowania Augusta Oktawiana, który miał na celu ubóstwić swojego ojca, aby wzmocnić swoją pozycję oraz prawo do rządzenia nad Rzymem.

Popularność Cezara pod koniec jego rządów zdecydowanie zmalała, z gwiazdy, którą wychwalał lud stawał się coraz bardziej niepopularny. Jego osobiście najbardziej drażniło istnienie tajnej opozycji oraz wychwalanie jego poległych przeciwników w tym m.in. Katona, na cześć którego powstawały pieśni. Denerwowało go również to, że przywykł on do szybkich rozwiązań, a tutaj niestety nie można było tak działać. W książce ,,Historia Augusta” możemy wyczytać dobre podsumowanie ostatnich lat rządów Cezara – omnia fui et nihil expedit co znaczy ,,byłem wszystkim, a nie mam nic”.

Cyceron zarzucał Gajuszowi, że jego ambicje zniszczyły nie tylko jego, ale również cały Rzym. Nie było to prawdą, gdyż Cezar zmierzał do zreformowania upadającego Rzymu, ale natrafił na pewien ,,beton polityczny” który ciężko było przebić. Jego dzieło dokończył dopiero później August Oktawian.

Cyceron skomentował to tak :

,,Dowiodło tego ostatnio zuchwalstwo Gajusza Cezara, który dla jednowładztwa, jakie uroił sobie w wyniku swych opatrznych zapatrywań, podeptał wszystkie prawa boskie i ludzkie. W tego rodzaju przypadkach przykra jest zwłaszcza okoliczność, że żądza zaszczytów, władzy, potęgi i sławy rodzi się przeważnie w nadzwyczaj wzniosłych duszach nader wybitnych umysłach”

Ostatecznie plany Cezara nie zostały przez niego samego zrealizowane, a jak pisze R. Syme jego samego zabito ,,za to kim był, a nie za to, kim mógł się stać.”