Nowe przepisy – martwe przepisy?

Przez wiele lat trudne do wyegzekwowania, aż wreszcie pod koniec 2019 roku weszły w życie. Dwie kluczowe zmiany w ruchu drogowym. Jedna dotyczy jazdy na suwak, druga utworzenia korytarza życia podczas przejazdu służb ratowniczych. Mandaty za przewinienia są spore, ale czy ktoś je otrzyma?

Sporo mówi się o kulturze jazdy w krajach typu Francja, Niemcy, czyli tych bardziej rozwiniętych. Nie ma wątpliwości, że sami kierowcy są tam inaczej edukowani, ale także przepisy będące na Zachodzie są nieco inne niż te, które mamy w Polsce. Wszystko się jednak zmienia, również regulacje prawne w ruchu drogowym w naszym kraju.

Jazda na suwak

Przepis jazdy na suwak obowiązuje od początku grudnia tego roku. Sama jazda na suwak oznacza odpowiednią kolejność przejazdu samochodów w sytuacji, gdy przynajmniej dwa pasy łączą się w jeden. Często też występują sytuację, gdy trzy pasy łączą się w jeden, wtedy kolejność przejazdu także reguluje ten przepis. 

Kierowcy mają jeździć naprzemiennie, co w efekcie ma doprowadzić do usprawnienia ruchu. Sama jazda na suwak ma zastosowanie tylko i wyłącznie w korkach. Jest to istotna kwestia przy interpretacji nowego przepisu. Zastosowanie jazdy na suwak jest głównie wtedy, gdy kończy się dany pas ruchu lub występują na nim utrudnienia.

Korytarz życia

Nowe przepisy to także usprawnienie dla służb ratowniczych. Korytarz życia wyznacza, w jaki sposób należy postępować, gdy mamy do czynienia z sytuacją pojazdu uprzywilejowanego. 

Poruszając się drogą z dwoma pasami ruchu, mamy obowiązek zjechać jak najbliżej krawędzi jezdni. Jeśli te pasy występują w tym samym kierunku, to samochody z lewego pasa powinni zjechać jak najbliżej lewej strony, natomiast z prawego pasa – do prawej, aby ułatwić przejazd. 

Czasami występują trzy lub więcej pasów w jednym kierunku jazdy. Niektórzy mogliby zapytać, co wtedy? Otóż wtedy kierowcy ze skrajnie lewego pasa powinni zjechać maksymalnie do lewej strony, natomiast ze wszystkich pozostałych pasów – do prawej krawędzi.

Z tego przepisu głównie zadowoleni są wszystkie służby, którzy mogą szybciej dotrzeć do miejsca wypadku lub do rannego. Wtedy ważna jest każda minuta, a czas przejazdu zostanie znacznie skrócony.

Nie każdy zna przepisy

Bardzo duża liczba osób ma prawo jazdy. Nie każdy jednak zna obowiązujące przepisy. W niektórych miastach, wyświetlane są komunikaty na temat nowych regulacji prawnych. Brak znajomości jazdy na suwak i korytarza życia sprawia, że stwarza się zagrożenie dla innych uczestników ruchu, u których widać zastosowanie do zasad.

Korytarz życia i jazda na suwak są głównie związane z kulturą jazdy. W Polsce dopiero się jej uczymy, a ten proces trwa już od kilku lat. 

Martwe przepisy?

Trudno będzie egzekwować stosowanie się do nowych przepisów. Można wywnioskować, że nowe regulacje prawne będą miały przede wszystkim zastosowanie informacyjne i zwiększanie świadomości kierowców, aby się do nich stosowali. Kampanie w mediach na ten temat powinny przynosić stosowne efekty. Dodatkowo na drogach postawiono znaki, na które kierowcy często zwracają uwagę i je respektują. 

Co prawda, za wykroczenia są przewidziane stosowane mandaty. Niemniej jednak nie łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy odpowiednie służby będą karały kierowcę, który nie zastosował się do wpuszczenia przed siebie kierowcę z kończącego się pasa. Zawsze będzie wtedy kwestia interpretacji danej sytuacji. 

Nowe przepisy, to nowa świadomość osób poruszających się po drogach. Z pewnością częściej wykorzystają teraz pas, który za kilka metrów się kończy. Ustalona kolejność przejazdu, gdy mamy koniec pasa, pozwoli bez problemu włączyć się do ruchu. Kulturalniej na kierowców z kończącego się pasa spojrzą także ci, którzy za chwile powinni ich wpuścić przed siebie.

Wydaje się, że korytarz życia ma pokazać szczegółowo, jak zachować się w przypadku przejazdu pojazdów uprzywilejowanych. Egzekwowanie tego również będzie trudne, ale sama świadomość zyskiwana przez kierowców, powinna wpłynąć na zmniejszenie czasu przejazdu różnych służb.

Każda nowa regulacja z przepisach sprawia, że kierowcy o niej przeczytają i się nią zainteresują. To wpływa na późniejsze zachowania na drodze. Aspirując do osiągnięcia odpowiedniej kultury jazdy, która obowiązuje w krajach Europy Zachodniej, musimy ciągle się edukować. Edukować, ale i traktować innych na drodze z szacunkiem, a nie pogardą. 

W ostatnich latach znacznie zmienia się sposób jazdy Polaków. Coraz więcej osób zdaje egzaminy na prawo jazdy, a to już wtedy stawiamy pierwsze kroki w kierunku bycia kulturalnym kierowcą. Tylko od nas samych zależy, jakie będą nasze kolejne kroki i jakie wnioski wyciągniemy z różnych sytuacji drogowych. Jedno jest pewne – życzliwość na drodze poprawia także bezpieczeństwo. Daleko nam jeszcze do Niemców, Francuzów, ale każdego roku niwelujemy tę różnicę. Żyjemy teraz w świecie internetu, więc możemy w wolnym czasie sprawdzać, jak wygląda kultura jazdy w różnych krajach. Samo sprawdzanie nic jednak nie da, warto także samemu stosować się do dobrych zwyczajów podczas podróży i przejazdów na terenie miasta.