“NYT”: w Nowym Jorku statystki nie uwzględniają wszystkich zgonów z powodu Covid-19

W Nowym Jorku wiele zgonów z powodu Covid-19 nie jest prawdopodobnie ujętych w oficjalnych statystykach – pisze w piątek “The New York Times”. Według epidemiologów i personelu medycznego rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych jest raczej wyższa.

Dziennik przywołuje dane straży pożarnej wskazujące, że w pierwszych pięciu dniach kwietnia w domach i na ulicach zmarło 1125 osób. W tym samym okresie minionego roku zgonów było ponad ośmiokrotnie mniej. Gazeta wyprowadza z tego wniosek, że nie wszystkie ofiary Covid-19 trafiają do statystyk.

Nie jest dokładnie jasne, jakie faktycznie obowiązują kryteria przy tworzeniu oficjalnych statystyk. Podczas gdy niektóre media sugerują, że dane o przypadkach śmiertelnych z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 uwzględniają jedynie zdiagnozowane osoby, które zmarły w szpitalach, władze miejskie Nowego Jorku twierdzą co innego.

Według komisarza miejskiego wydziału zdrowia dr Oxiris Barbot każdy człowiek przechodzący test z pozytywnym wynikiem, niezależnie od tego, gdzie umiera zaliczany jest do ofiar koronowirusa. “Do tej pory rejestrowaliśmy tylko osoby, które zostały poddane testom” – przyznała w czwartek rozmowie z nowojorskim dziennikiem.

Jak podaje miejski urząd inspektora medycznego od poniedziałku do środy 766 osób zmarło w domach zwiększając liczbę zgonów pierwszych ośmiu dniach kwietnia do 1891. “The New York Times” przypuszcza, że wiele nie zaliczono jednak do ofiar Covid-19.

Zgodnie z obowiązującymi w okresie pandemii regułami ustalenie przyczyn śmierci przez pracowników pogotowia powinno być przeprowadzone na miejscu, a nie po przewiezieniu do szpitala, gdzie można by przeprowadzić test na obecność koronawirusa. Jednak ratownicy medyczni nie przewożą do szpitali ciał zmarłych.

Duże rozbieżności w statystykach w porównaniu z 2019 rokiem sugerują, że wielu zmarłych prawdopodobnie było zakażonych wirusem.

“Sprawcą ogromnego wzrostu liczby zgonów w domu jest Covid-19. Niektórzy ludzie umierają bezpośrednio z tego powodu, a inni umierają pośrednio, ale jest to tragiczny czynnik” – ocenił w czwartek burmistrz Bill de Blasio.

“W czasie pandemii koronawirusa procedury są co najmniej niespójne” – twierdzi “The New York Times”. “Lekarze starają się wystarczająco szybko potwierdzić zgony. Urząd inspektora medycznego, który normalnie byłby zaangażowany tylko w przypadku podejrzanych przyczyn śmierci lub gdy jest potrzeba prowadzenia dalszych badań, jest teraz odpowiedzialny za zbieranie i przechowywanie zwłok aż do ustąpienia pandemii” – zauważa gazeta.

Jak dodaje dziennik, 120 pracowników kostnic oraz m.in. żołnierzy z armii amerykańskiej i Gwardii Narodowej przez całą dobę zbiera w mieście ciała do 280 osób dziennie, które zmarły w domu. Prawdopodobnie nie były one zaliczone do oficjalnej liczby zgonów z powodu wirusa.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ baj/ jar/