Prawda papieru, czyli o raporcie Europolis

Od 2015 roku Polska Fundacja im. Roberta Schumana oraz Fundacja Konrada Adenauera w Polsce publikują raporty dotyczące polskich miast. Zawierają one rankingi, które mają pokazać gdzie jest największa “otwartość” lub “obywatelskość”. W tym roku tematem przewodnim byli “młodzi”. Które miasta są dla młodych, a które nie? – na to pytanie starała się odpowiedzieć Polityka Insight, która opracowała raport “Europolis. Miasta dla młodych”.

Niestety mam pewne wątpliwości, co do tego, czy autorom się to udało. Z raportem bowiem jest trochę jak z Chile. Statystyki mówią, że jest super, ale rzeczywistość jest trochę inna. Sam pewno nie zwróciłbym na niego większej uwagi, gdyby nie fakt, że na drugim miejscu znalazł się Rzeszów. Nie ukrywam, że mnie to zaintrygowało. Jak to się stało, że Rzeszów wypadł lepiej niż Kraków, Gdańsk czy Katowice?

Pierwsza dziesiątka wygląda następująco:

  1. Warszawa – 55,04 pkt
  2. Rzeszów – 51,77 pkt
  3. Katowice – 49,10 pkt
  4. Gdańsk – 46,74 pkt
  5. Kraków – 45,86 pkt
  6. Wrocław – 45,77 pkt
  7. Opole – 43,96 pkt
  8. Poznań – 43,89 pkt
  9. Sopot – 42,07 pkt
  10. Łódź – 41,79 pkt

Ranking jest wypadkową siedmiu kategorii: gospodarki lokalnej, edukacji, infrastruktury, mobilności, kultury i rozrywki, otwartości oraz zdrowia i opieki. W każdej z nich wyniki mogły przyjąć wartość od 0 do 100 punktów. Te z kolei przyznawane były na podstawie danych GUS-u, Państwowej Komisji Wyborczej, Biuletynu Informacji Publicznej, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, inspektoratów drogowych i ochrony środowiska oraz udostępnionych przez same miasta, a konkretnie – 66 miast na prawach powiatu.

Rzeszów w większości kategorii wypadł bardzo dobrze lub dobrze. W dwóch zajął pierwsze miejsce (jako jedyne miasto). Pojawia się jednak pytanie: czy zasłużenie? Kwestią sporną jest także równorzędność kategorii. Bo czy można gospodarkę lokalną zrównywać z otwartością (w dodatku dość specyficznie pojętą)?

Edukacja

Rzeszów stoi edukacją – do takiego wniosku można dojść analizując raport Europolis. Autorów do takiej konstatacji doprowadziły wyniki, na które składały się: liczba szkół licealnych, technicznych i zawodowych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców w wieku 15–19 lat, liczba szkół podstawowych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców w wieku 5–14 lat, finansowe wsparcie ze strony miast dla uczących się młodych, liczba uczelni wyższych w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców oraz liczba ośrodków akademickich odnotowanych w pierwszej pięćdziesiątce rankingu „Perspektywy” w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców.

Niestety rzeczywistość jest bardziej złożona. Pieniądze ze stypendiów nie zastąpią jakości kształcenia. Rzeszów, owszem, jest ośrodkiem akademickim, ale dużą część studentów stanowią obcokrajowcy (głównie z Ukrainy) oraz osoby z ościennych miejscowości. Młodzi z Rzeszowa, zwłaszcza absolwenci dobrych rzeszowskich liceów zazwyczaj wyjeżdżają na studia do większych miast.

  1. Rzeszów 58,34 pkt
  2. Poznań 53,45 pkt
  3. Katowice 51,98 pkt
  4. Sopot 50,32 pkt
  5. Słupsk 50,27 pkt
  6. Przemyśl 49,00 pkt
  7. Częstochowa 45,99 pkt
  8. Kraków 44,03 pkt
  9. Kielce 42,62 pkt
  10. Wrocław 42,32 pkt

Infrastruktura

W kategorii Infrastruktura Rzeszów zajął 19 pozycję. Choć elementy składowe, które złożyły się na wynik mogą być dyskusyjne. Są to: odsetek powierzchni miasta objętej publicznie finansowaną siecią Wi-Fi, przeciętna powierzchnia mieszkaniowa przypadająca na 1 mieszkańca w metrach kwadratowych, liczba mieszkań w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, przeciętna cena metra kwadratowego lokalu mieszkaniowego wystawionego na sprzedaż jako odsetek średniej lokalnej pensji, suma powierzchni parków spacerowo-wypoczynkowych, zieleńców, zieleni ulicznej, terenów zieleni osiedlowej oraz lasów gminnych jako odsetek całej powierzchni miasta oraz liczba stanowisk pomiaru czystości powietrza w przeliczeniu na 10 tysięcy mieszkańców. Problematyczny jest zwłaszcza ostatni czynnik. Nie wiem bowiem w jaki sposób ilość urządzeń pomiarowych może wpływać na czystość powietrza. Może być wręcz odwrotnie. Tam gdzie powietrze jest złe, potrzeba wielu czujników.

  1. Świnoujście 52,28 pkt
  2. Sopot 49,94 pkt
  3. Wrocław 49,73 pkt
  4. Jelenia Góra 48,24 pkt
  5. Chorzów 46,42 pkt
  6. Łódź 44,69 pkt
  7. Warszawa 42,87 pkt
  8. Bielsko-Biała 42,46 pkt
  9. Opole 42,15 pkt
  10. Poznań 42,09 pkt

Na uwagę zasługuje daleka pozycja Żor. Zajęły one przedostatnie, 65 miejsce. Jest to o tyle interesujące, że to właśnie w tej śląskiej miejscowości przejazdy komunikacją miejską od kilku lat są za darmo.

Mobilność

Mobilność to druga kategoria, w której Rzeszów zajął pierwsze miejsce. Na ten wynik złożyły się następujące czynniki: koszt biletu miesięcznego jako odsetek lokalnej przeciętnej pensji w latach 2015–18, długość buspasów jako odsetek lokalnych dróg gminnych, liczba krajowych połączeń kolejowych, liczba połączeń międzynarodowych, długość ścieżek rowerowych jako odsetek lokalnych dróg gminnych, dostępność miejskiego transportu rowerowego oraz liczba stacji wypożyczenia rowerów miejskich w przeliczeniu na 10 tysięcy mieszkańców. O zwycięstwie Rzeszowa zdecydował rower miejski, który zdaniem autorów jest najnowocześniejszy. Problem w tym, że sam fakt posiadania systemu o niczym nie świadczy. Oprócz ilości rowerów i stacji są jeszcze inne istotne kwestie takie jak cena i łatwość rejestracji. I o ile rzeszowska cena jest do zaakceptowania, o tyle system rejestracji sprawia sporo kłopotów i potrafi zniechęcić do korzystania.

  1. Rzeszów 73,18 pkt
  2. Warszawa 64,13 pkt
  3. Gdańsk 48,20 pkt
  4. Kraków 47,36 pkt
  5. Łódź 46,45 pkt
  6. Wrocław 46,02 pkt
  7. Białystok 42,79 pkt
  8. Lublin 41,61 pkt
  9. Katowice 40,05 pkt
  10. Poznań 39,92 pkt

Kultura i rozrywka

W kolejnej kategorii Rzeszów zajął miejsce 5. Tutaj znaczenie miały następujące czynniki: roczna liczba wydarzeń kulturalnych, odsetek nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw sektora kreatywnego w liczbie nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw ogółem, liczba muzeów i kin w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców, liczba klubów sportowych na 10 tys. mieszkańców, odsetek wydatków przeznaczonych na cele związane z kulturą i ochroną dziedzictwa narodowego w wykonanym budżecie miejskim. Tu również ocena Rzeszowa zdaje się być zawyżona. Sam zresztą prowadziłem w tym mieście nieformalne centrum kultury i w maju 2019 (po czterech latach działania) zdecydowałem o jego przeniesieniu do Krakowa. Rzeszów to druga liga jeśli chodzi o wsparcie kultury.

Dziwi również jedenasta pozycja Katowic, które mają świetny program wsparcia inicjatywy kulturalnych – “Lokal na Kulturę”. Niestety raport “Europolis” nie uwzględnił takich niuansów. Dyskusyjne jest też branie pod uwagę wysokości wydatków. Nie trudno bowiem wydać publiczne pieniądze. Prawdziwa sztuka to wydać je racjonalnie.

  1. Kraków 65,07 pkt
  2. Sopot 63,60 pkt
  3. Warszawa 62,46 pkt
  4. Toruń 56,44 pkt
  5. Rzeszów 52,92 pkt
  6. Zamość 49,36 pkt
  7. Gdańsk 49,17 pkt
  8. Wrocław 46,34 pkt
  9. Leszno 43,01 pkt
  10. Przemyśl 42,57 pkt

Otwartość

Pod względem “otwartości” Rzeszów uplasował się na 15 pozycji. Ta kategoria jest jednak najbardziej dyskusyjna. Składają się na nią bowiem następujące czynniki: odsetek cudzoziemców wśród wyborców głosujących w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku, odsetek obcokrajowców wśród studentów studiujących w danym mieście, suma wydanych zaświadczeń o delegacji pracownika na terytorium RP w ramach świadczenia usług i tymczasowych zezwoleń na pracę dla cudzoziemców w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców, odsetek radnych mających nie więcej niż 30 lat wybranych w wyborach samorządowych w 2018 roku, powołanie Młodzieżowej Rady Miejskiej jako oficjalnego organu konsultacyjnego oraz okres jej działania liczony w latach. Niestety nie wiem, w jaki sposób wymienione “zmienne” wpływają na jakość życia młodych ludzi. Tutaj podobnie jak z urządzeniami pomiarowymi – istnienie MRM wcale nie przesądza o niczym. Przykładem jest Tarnów (40 miejsce pod względem otwartości). Młodzieżowa Rada Miejska działa tam od wielu lat, ale nie ma to żadnego przełożenia na działania miasta (o tarnowskiej “otwartości” można przeczytać tutaj i tutaj).

  1. Gdańsk 60,65 pkt
  2. Warszawa 58,05 pkt
  3. Opole 51,86 pkt
  4. Bydgoszcz 47,07 pkt
  5. Biała Podlaska 46,21 pkt
  6. Sosnowiec 45,81 pkt
  7. Przemyśl 45,42 pkt
  8. Częstochowa 44,92 pkt
  9. Łódź 44,86 pkt
  10. Gliwice 43,19 pkt

Zdrowie i opieka

W kategorii “Zdrowie i opieka” Rzeszów znów znalazł się na podium, tym razem zajmując drugie miejsce. Tutaj znaczenie miały: liczba pielęgniarek i położnych oraz liczba lekarzy na 10 tysięcy mieszkańców, liczba umów podpisanych przez lokalne szpitale z NFZ-em na usługę „Ginekologia i położnictwo – hospitalizacja” w przeliczeniu na 10 tysięcy mieszkańców w wieku 16–30 lat, a także liczba dzieci w wieku 0–4 lata przypadających na jedno miejsce żłobkowe lub przedszkolne w danym mieście. I cóż jest to w zasadzie jedyna kategoria, do której nie mam uwag.

  1. Katowice 79,98 pkt
  2. Rzeszów 68,69 pkt
  3. Lublin 68,39 pkt
  4. Kielce 62,62 pkt
  5. Siedlce 59,91 pkt
  6. Bydgoszcz 58,39 pkt
  7. Zamość 56,22 pkt
  8. Piekary Śląskie 55,60 pkt
  9. Krosno 53,65 pkt
  10. Tarnów 53,33 pkt

Gospodarka lokalna

Na koniec zostawiłem kategorię, która powinna zostać wymieniona jako pierwsza. Jest to “Gospodarka lokalna”. Tutaj Rzeszów wypadł najsłabiej, zajmując 36 miejsce. Najlepszą kondycję gospodarczą okazała się mieć Warszawa. Przy czym na ocenę wpływ miały następujące czynniki: atrakcyjność zarobków na lokalnym rynku pracy (przeciętna pensja w przedsiębiorstwach zatrudniających więcej niż 9 osób), nakłady inwestycyjne poniesione w lokalnych przedsiębiorstwach, odsetek osób w wieku 18–34 lat w lokalnej populacji osób bezrobotnych oraz liczba wolnych miejsc pracy przypadających na zarejestrowanych bezrobotnych.

  1. Warszawa 71,97 pkt
  2. Katowice 53,94 pkt
  3. Tychy 51,82 pkt
  4. Wrocław 50,96 pkt
  5. Jaworzno 49,07 pkt
  6. Jastrzębie-Zdrój 48,02 pkt
  7. Opole 47,79 pkt
  8. Świętochłowice 45,87 pkt
  9. Gdańsk 44,97 pkt
  10. Kraków 44,64 pkt

Rzeszowa zabrakło nie tylko w pierwszej dziesiątce, ale również w pierwszej trzydziestce. Co ciekawe, na podium znalazły się Tychy, które w całym rankingu wypadły dość słabo, zajmując 50 lokatę. I tu pojawia się podstawowy problem raportu Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana oraz Fundacji Konrada Adenauera w Polsce. Otóż “gospodarka lokalna” wydaje się być kategorią fundamentalną, która zwykle decyduje o tym, czy młodzi ludzie w mieście pozostają, czy też nie. Moim zdaniem jest to poważny błąd metodologiczny, który doprowadził do mocnego oderwania wyników rankingu od rzeczywistości (z całością można się zapoznać tutaj).