Będzie brakowało Kubicy w F1?

Polskim kibicom Formuła 1 kojarzy się w większości z postacią Roberta Kubicy. Nie bez powodu. Polak kilka lat startował w elicie kierowców, reprezentując barwy BMW Sauber, Ranault oraz Williamsa. Kubica za sprawą F1 jest silnie związany z motoryzacją. Pytanie, czy będzie brakowało Polaka w stawce najlepszych kierowców świata?

Ostatni sezon Roberta Kubicy w Formule 1 nie był udany dla Polaka. Wielokrotne problemy z bolidem Williamsa sprawiały, że polski kierowca nie mógł z powodzeniem rywalizować w elitarnych wyścigach. Polak w barwach Williamsa startował po kilkuletniej przerwie w wyścigach najwyższej klasy, która była spowodowana wypadkiem. Kubica przechodził żmudną rehabilitację, a wielu nie dawało jemu szans na powrót do “Królowej Motosportu”. Wykazał się jednak determinacją i miejsce jako kierowca wyścigowy Williamsa było efektem jego działań.

Zaczynał od BMW Sauber

Kubica w F1 rozpoczynał od współpracy z zespołem BMW Sauber. Początkowo kontrakt Polakowi zaproponował Renault, ale kilka dni później okazało się, że będzie on jeździł w niemieckiej stajni. Robert Kubica w sezonie 2006 został trzecim kierowcą zespołu. Dwóch zawodników startowało w wyścigach, natomiast zadaniem polskiego kierowcy było uczestniczenie w testach bolidów BMW Sauber oraz jazda w piątkowych sesjach kwalifikacyjnych. 

W przypadku Polaka sytuacja uległa zmianie przed Grand Prix Węgier. Przedstawiciele BMW Sauber poinformowali wtedy, że z powodu wypadku, w wyścigu nie weźmie udziału Jacques Villeneuve. Jego miejsce zajął wtedy Kubica, a GP na Węgrzech było pierwszym startem Polaka w zmaganiach F1. Robert Kubica dojechał do mety na 7. miejscu, ale po zawodach zważono jego bolid, który okazał się zbyt lekki w stosunku do obowiązujących przepisów i tym samym zdyskwalifikowano naszego rodaka. Po GP na Węgrzech, kontrakt z BMW za porozumieniem stron rozwiązał Villeneuve, więc w bolidzie jeździł dalej reprezentant naszego kraju.

Na pierwsze punkty w barwach BMW Sauber, polski jedynak w F1 musiał czekać do GP na torze Monza we Włoszech. 10 września z pewnością Kubicy utkwił na zawsze w pamięci. Nie dość, że zdobył punkty na włoskim torze, to jeszcze stanął na podium, na najniższym jego stopniu. Swój pierwszy sezon w Formule 1, Polak ukończył na 16. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Zmiany w 2010 roku i wypadek rok później

W 2010 roku Robert Kubica nie jeździł już w BMW Sauber, a w Renault. Miał być to kolejny krok w rozwoju utalentowanego, polskiego kierowcy. Sam Kubica miał już spore doświadczenie w wyścigach najwyższej klasy, a zyskiwał następne.

Obiecującą karierę Kubicy przerwał wypadek w 2011 roku. Polak uległ wypadkowi 6 lutego 2011 roku podczas rajdu Ronde di Andora. Kierowca miał liczne obrażenia, a początkowo utrzymywano go nawet w stanie śpiączki farmakologicznej. Po wypisaniu ze szpitala, naszego jedynaka w F1 czekała żmudna rehabilitacja.

Ostatnio w Williamsie

Po wielomiesięcznej rehabilitacji, niewielu obserwatorów dawało Robertowi szansę powrotu do F1. Ten jednak pokazał, że wszystko jest możliwe, gdy się czegoś pragnie. W 2018 roku trafił do Williamsa jako kierowca rezerwowy, a rok później, przy wsparciu koncernu paliwowego ORLEN, był już podstawowym kierowcą swojego zespołu.

Jazda w Williamsie wymagała od Kubicy nie tylko dużych umiejętności, ale także i wiele cierpliwości. Bolid nie był przygotowany odpowiednio. W związku z wieloma usterkami oraz mankamentami, Polak nie był w stanie osiągać zadowalających rezultatów. Pod koniec sezonu 2019 wiadomym było, iż Kubica rozstanie się z Williamsem, co później zostało potwierdzone.

Pomoc koncernu paliwowego ORLEN

Firma ORLEN postanowiła wesprzeć Roberta Kubicę w wyścigach. Zaangażowanie koncernu sprawiło, że szanse polskiego zawodnika były wysokie w kontekście startu w Formule 1, ponieważ miał za sobą sponsora, który chciał wspierać nie tylko jego, ale i przyszły zespół, dający Kubicy szansę startów.

Robert, przy wsparciu ORLEN-u, wybrał ofertę Williamsa. Przeważyły głównie względy finansowe, ale nie bez znaczenia było doświadczenie Polaka w wyścigach tej rangi oraz fakt, iż uznawany był za jednego z najlepszych kierowców. 

Gdyby nie wsparcie firmy ORLEN, trudno byłoby Robertowi Kubicy powrócić do Formuły 1. Obecnie ten sport, to nie tylko umiejętności. To przede wszystkim aspekty finansowe, bowiem one odgrywają wiodącą rolę. Poszczególni zawodnicy mają za sobą potężnych sponsorów, którzy wspierają ich sportowe kariery. 

Z pewnością Kubica już zawsze będzie kojarzony z Formułą 1. Niezależnie od jego dalszych losów. Trudno się spodziewać, aby w najbliższym czasie znowu trafił do tej elitarnej grupy wyścigowej. Sam jednak w wywiadach nie wykluczał powrotu tam w przyszłości. Wiadomo, że prowadzono wiele rozmów na temat przyszłości Roberta Kubicy. Patrząc na przeszłość Polaka, jego zaangażowanie oraz wiedzę na temat motoryzacji i wszelkiego rodzaju podzespołów, nasz rodak mógłby znaleźć pracę jako doradca.

Niezależnie od dalszych wyborów Kubicy, sporo pod względem marketingowym zyskał ORLEN, który w dalszym ciągu wspiera Polaka i nadal zamierza towarzyszyć Kubicy. Polska motoryzacja zyskała przedstawiciela, który jest rozpoznawalny. Z pewnością będzie brakowało Roberta w F1, jeśli definitywnie pożegna się z działaniem w jej ramach, ale warto, abyśmy wykorzystano odpowiednio jego wiedzę, ponieważ jest ona ogromna.