Dłuższe wolne polskich skoczków. Po co Mistrzostwa Polski w Święta?

26 grudnia co roku rozgrywany jest Konkurs Świąteczny, w którym biorą udział polscy skoczkowie. Zawody odbywają się w ramach Mistrzostw Polski. W tym roku będzie jednak inaczej. Z uwagi na wysokie temperatury, konkurs w Wiśle odwołano. Polacy tym samym będą mieli dłuższą przerwę świąteczną.

W miniony weekend zawodnicy reprezentacji naszego kraju brali udział w zawodach Pucharu Świata w szwajcarskim Engelbergu. 21 grudnia wygrał Kamil Stoch, natomiast dzień później kibice oglądali konkurs w loteryjnych warunkach, w którym najlepszy okazał się Ryoyu Kobayashi. Podczas pierwszych zmagań w Engelbergu, organizatorzy Konkursu Świątecznego w Wiśle ogłosili, że z uwagi na zbyt wysokie temperatury niemożliwe będzie odpowiednie przygotowanie obiektu w rodzinnym mieście Adama Małysza do Mistrzostw Polski.

Wisła areną zmagań

W większości przypadków Konkurs Świąteczny rozgrywano w Zakopanem. W tym roku rozważano tam organizację Sylwestra przez Telewizję Polską, a same zawody postanowiono zrobić w Wiśle.

Na obiekcie w Wiśle odbywała się inauguracja sezonu 2019/2020 w skokach narciarskich. Pomimo iście wiosennych temperatur, skocznię udało się przygotować. Ranga zawodów była wtedy jednak zupełnie inna. Ostatnie dni to obserwacja prognozy pogody, a nie wyglądała optymistycznie. W związku z tym, w Wiśle jednak nie będzie świątecznych skoków.

Dłuższe Święta skoczków

Reprezentanci Polski po ostatnich zmaganiach pucharowych w Engelbergu, powrócili do kraju, aby spędzić Święta Bożego Narodzenia z rodzinami. Jeszcze kilka dni temu, w planach podopiecznych trenera – Michala Dolezala był start w Konkursie Świątecznym i tym samym walka o tytuł Mistrza Polski.

Odwołanie MP w Wiśle i powiadomienie o tym w sobotę sprawiło, że okres świąteczny Polacy spędzą dłużej ze swoimi rodzinami. Nie będą musieli specjalnie stawiać się w rodzinnym mieście Adama Małysza.

Zawodnicy mieszkający  w okolicach Wisły nie mieliby większych problemów z dojazdem. Skoczkowie z Zakopanego i innych, bardziej oddalonych miast, musieliby przerwać swoje Święta i przyjechać na Mistrzostwa Polski, rozgrywane jako Konkurs Świąteczny.

Niefortunny termin

Termin rozgrywania Mistrzostw Polski z jednej strony jest tradycją. Co roku, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, polscy zawodnicy rywalizują o mistrzowski tytuł. W związku z terminem rozgrywania zmagań, nazywa się je Konkursem Świątecznym.

26 grudnia nie jest jednak szczęśliwą datą. Skoczkowie mają bowiem ograniczony czas świątecznego świętowania z rodziną, a dzień później zazwyczaj wyjeżdżają na Turniej Czterech Skoczni. Trudno byłoby wygospodarować inny termin na Mistrzostwa Polski w trakcie sezonu Pucharu Świata. Wszystko za sprawą tego, że skoczkowie już teraz mają bardzo napięty terminarz. Przemieszczają się z zawodów na zawody, rzadko odwiedzając swoje rodziny.

Skoczkowie potrzebują wytchnienia

Przed nami prestiżowy Turniej Czterech Skoczni. To pierwsza, tak ważna impreza sportowa w tym sezonie. Wielu skoczków właśnie na cztery konkursy TCS przygotowuje wysoką formę. Z pewnością i Polacy będą chcieli przystąpić do tego turnieju w odpowiedniej dyspozycji.

Dzień dłużej spędzony z rodzinami może przyczynić się do większej regeneracji u poszczególnych skoczków. Zebranie sił, spokojna analiza dotychczasowych skoków pozwoli z jeszcze większymi nadziejami przystąpić do niemiecko-austriackich zmagań.

Napięty terminarz Pucharu Świata sprawia, że decyzja o odwołaniu Mistrzostw Polski ucieszyła samych skoczków, a także osoby związane ze sztabem szkoleniowym. Ucieszyła, ponieważ ten świąteczny czas spędzany z rodziną potrwa nieco dłużej.

Tradycja nie zawsze była zachowana

26 grudnia na stałe wpisany jest do kalendarza krajowych zawodów w Polsce. Nie zawsze jednak rozgrywano konkursy Mistrzostw Polski w tym terminie. W ostatnich latach doświadczamy zbyt wysokich temperatur w tym czasie. Nie pozwalają one na odpowiednie przygotowanie skoczni. Czasami, pomimo przygotowanych obiektów, przeszkadzał wiatr i wtedy on jest powodem odwołania konkursu.

Tradycja jest oczywiście po to, żeby ją pielęgnować. Warto jednak pomyśleć, czy nie lepiej byłoby zmienić termin, w którym odbywałyby się te zmagania. Skoczkowie i tak mają napięty harmonogram w tracie sezonu Pucharu Świata. Warto pomyśleć nad rozwiązaniami, które pozwolą na większą możliwość regenerowania sił, gdy jest to możliwe.

Święta są niewątpliwie czasem, w którym większość zawodników chciałaby spędzić je w spokoju i w gronie rodzinnym. Zjeżdżanie się w drugim dniu Świąt Bożego Narodzenia na Konkurs Świąteczny nie ma większego sensu. Reprezentanci są wtedy wyrwani z tego rytmu świątecznego odpoczynku. Poza tym, doskonale wiadomo, iż podczas Wigilii potraw na stole jest bardzo dużo, a chciałoby się spróbować każdej. Później potrzeba czasu, aby po takim jedzeniu i chwilach odpoczynku, zaprezentować na skoczni pełnię swoich możliwości.

Skoczkowie to nie maszyny. To ludzie, którym odpoczynek, szczególnie ten świąteczny jest bardzo potrzebny. Obfitujący w wiele zawodów kalendarz oraz rzadkie powroty do domów sprawiają, że każdy dzień spędzony z rodziną jest na wagę złota.