Nowa jakość przy grze Wilfredo Leona w reprezentacji

Długo czekano na możliwość gry Wilfredo Leona w siatkarskiej reprezentacji Polski. Po otrzymaniu polskiego obywatelstwa, Kubańczyk musiał odbyć okres karencji, a od drugiej połowy 2019 roku jest pełnoprawnym zawodnikiem kadry prowadzonej przez Vitala Heynena.

Kubańczyk gra na pozycji przyjmującego. Przed jego powołaniem do kadry narodowej, wielu kibiców zastanawiało się, jaki jest sens włączania do składu Leona. Mamy przecież kapitana Michała Kubiaka, a także zdolną młodzież – Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwkę. To oni przecież niegdyś zdobywali dla Polski medale na imprezach juniorskich. Drużyna prezentowała wysoki poziom i nie wszyscy widzieli potrzebę ewentualnych zmian.

Zupełnie inaczej do wszystkiego podeszli zawodnicy, sztab szkoleniowy i związek. Te trzy grupy uznały, iż obecność Wilfredo Leona w reprezentacji Polski przyczyni się tylko do rozwoju pozostałej części zespołu, a także wzmocni drużynę w elemencie przyjęcia. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Debiut przeciwko Holandii

27 lipca w meczu z Holandią zadebiutował Leon w meczu reprezentacyjnym. Już wtedy pokazał, jak ważnym ogniwem tej reprezentacji może być, gdy tylko zgra się ze wszystkimi siatkarzami. Osiągnięty wtedy rezultat, czyli 4-0 dla nas również napawał optymizmem.

W swoim debiucie, Kubańczyk zdobył 9 punktów i miał 73-procentową skuteczność w ataku. Problemy występowały jednak w polu zagrywki i czasami w komunikacji z kolegami z reprezentacji. Warto jednak zwrócić uwagę na t, iż był to okres przygotowawczy, a sam Leon ciężko trenować, aby właśnie w sezonie mieć szczyt swojej formy. Gra dla Biało-Czerwonych potęguje także presję. Pełne trybuny kibiców, duże oczekiwania względem debiutu, to również z pewnością mogło się przyczynić do popełnianych przez niego błędów.

Z każdym kolejnym meczem Wilfredo Leona, jego gra w kadrze była pewniejsza, a z czasem zaczęły funkcjonować również mocne zagrywki, które niewątpliwie są atutem tego siatkarza. Siatkarza, uznawanego przez wielu ekspertów za najlepszego zawodnika na świecie. Nie bez powodu. W swojej karierze występował w wielu uznanych klubach, a karierę reprezentacyjną rozpoczynał bardzo wcześnie.

Procentuje współpraca z Heynenem w reprezentacji i w klubie

Wilfredo Leon ma to szczęście, że z trenerem reprezentacji Polski współpracuje nie tylko na obozach przygotowawczych kadry, ale także i w klubie. W Sir Safety Perugia trenerem jest bowiem Belg – Vital Heynen, który tym samym może stale monitorować wzrost lub spadek formy przyjmującego.

Sezon w lidze włoskiej jest bardzo intensywny. Rozgrywa się wiele meczów, a mocne ataki ze strony przeciwników są codziennością. Leon podjął się trudnego zadania, które sukcesywnie podnosi jego siatkarskie umiejętności.

Konkurencja w kadrze

To nie jest tak, że przyjście Wilfredo Leona od razu zarezerwowało dla niego miejsce w podstawowym składzie drużyny Heynena. Wręcz przeciwnie, Kubańczyk na treningach musi udowadniać, że faktycznie zasługuje, aby znaleźć się w wyjściowym zestawieniu.

Na swojej pozycji ma dosyć silną konkurencję. Na przyjęciu występuje przecież kapitan – Michał Kubiak. Rywalizacji o miejsce w składzie nie odpuszczają także: Tomasz Fornal, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk, Paweł Halaba, Piotr Łukasik, Bartosz Kwolek, Bartosz Bednorz. To lista tylko niektórych nazwisk ze szerokiej wizji Viala Heynena. Jak zatem widać, występu na siatkarskim parkiecie nie dostanie się za zasługi, a za dobrą dyspozycję.

Nowa jakość

Od czasu pojawienia się Leona w reprezentacji naszego kraju, możemy obserwować ciągle rosnącą siłę zagrywki, którą niewątpliwie straszymy rywali. Kubańczyk nie tylko jest natchnieniem dla młodszych kadrowiczów, ale i sam wielu rzeczy się od nich uczy.

Wilfredo Leon jest charakterną osobą, a takich ludzi siatkówka potrzebuje. Wtedy można osiągać sukcesy, których inni osiągnąć nie mogli. Ambicja to także nie jest obca cecha dla byłego reprezentanta Kuby. Poza cechami charakteru, trzeba zwrócić uwagę na nową jakość, wprowadzoną przez Leona. Jest nią siła. Siła przede wszystkim w ataku i zagrywce. Dzięki mocy, rywale nie są w stanie zatrzymać blokiem tego zawodnika, a gdy wchodzi w pole serwisowe, sieje spustoszenie w szeregach przeciwnych zespołów. Serwisy osiągające niebotyczne prędkości nie zawsze lądują w boisku, czasami spadają na aut. Niemniej jednak poziom skuteczności zagrywki w przypadku nowego reprezentanta Polski jest wysoki.

Ma jednak elementy, nad którymi sam chce popracować. Polska szkoła siatkarska od lat znana jest z doskonaleniem umiejętności zagrywki typu “flot”. Stacjonarna zagrywka, która rzadziej przynosi punkty, natomiast częściej pozwala utrzymać piłkę w grze i dać możliwość rywalowi do pomyłki. Dodatkowo, zagrywka typu “flot” często przyjmowana jest na palce. W halach sportowych te piłki są nieco wilgotne, co utrudnia dokładne przyjęcie sposobem górnym. Na treningach z Vitalem Heynenem, często ten sposób zagrania jest wypracowywany z Kubańczykiem. Kto wie, może kiedyś także i w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła będzie nie do zatrzymania.