Piłkarska zapowiedź weekendu niepodległości.

Tradycyjnie jak co tydzień – piszę o tym, na co piłkarko zwrócić uwagę! A się będzie działo! Hity w Anglii i Niemczech oraz parę interesujących pojedynków derbowych.

Unia Tarnów – Tarnovia Tarnów

Termin: Sobota 9 listopada, godzina 13.00

Rozgrywki: IV liga, grupa małopolska (wschód)

Transmisja: brak

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Bo derby to zawsze derby, nawet jeśli obydwa kluby do krezusów nie należą. Oba mają także wiernych kibiców. Unia walczy o awans do III ligi. Dalej będę uważał, że miasta takie jak Tarnów są za małe na dwa kluby – tzw. przodujące. Co zrobić, przecież miłość i nienawiść to sola futbolu a kluby tarnowskie nienawidzą się szczerze. Więc są raczej skazane na tenże nienawiść na szczeblu rozgrywek regionalnych.

Legia Warszawa – Górnik Zabrze, „Derby Polski


Termin: Sobota 9 listopada, godzina 17.30

Rozgrywki: Ekstraklasa

Transmisja: Canal + Sport, TVP2

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Spotkanie to jest przede wszystkim żywą historią polskiej piłki. Spotykają się ze sobą dwa z trzech najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. Górnik ma na swoim koncie 14 tytułów mistrza Polski, Legia jeden mniej (choć kibice Legii nie zgodzą się z tym, przypisując sobie także tytuł z 1993). Co warte podkreślenia, to mimo iż Legia powszechnie uznawana jest (nie bez powodów) za beneficjenta komuny to Górnik w okresie Polski Ludowej, zdobył wszystkie swoje mistrzostwa. Szczególnie owocne były dla nich lata 60-te, gdy tytułu zdobywali taśmowo. Legia w tym okresie tylko czterokrotnie sięgała po tytuł. W 1955, 1956, 1969 i 1970. Na przełomie lat 80tych i 90tych popularna na Legii była przyśpiewka „Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud, dalej Leguniu mistrza znów, my już czekamy już X lat a mistrzostwa Polski od tej pory brak”. Co ciekawe dzisiaj przyśpiewka tej treści pojawia się na Jagiellonii Białystok, tam jednak oczekuje się dopiero pierwszego mistrzostwa w historii klubu z Podlasia.

Bayern Monachium – Borussia Dortmund, Der Klassiker

Termin: Sobota 9 listopada, godzina 18.30

Rozgrywki: Bundesliga

Transmisja: Eleven Sport

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Średnia goli na mecz w ostatnich meczach sięgała 5. I to już powinno wystarczyć za rekomendacje. Ale dobra, przekonujmy dalej. Ściśnięta tabela powoduje, że jeśli Bayern wygra u siebie to przeskoczy Borussię w tabeli. Po ostatniej wtopie z Eintrachtem zwolniono Kovaca. Wciąż niepewne jest kto będzie trenował Bayern w tym sezonie. Coraz częściej mówi się, że nie Wenger, nie Mourinho czy ten Hag będzie trenował klub z Bawarii a Hansowi Flickowi, dotychczasowemu asystentowi Kovacia będzie dane prowadzić klub do końca sezonu. A jeśli w tej trudnej sytuacji uda się wieloletniemu współpracownikowi Loewa zrobić mistrza to, na jakiej podstawie miano by z nim nie przedłużać kontraktu? Na ten moment musi jednak wygrać z Borussią. Nie będzie to łatwe, gdyż Dortmundczycy mają wysoko podniesione morale po remontadzie z Interem. Czekamy na dobry mecz i oby z dużej chmury nie spadł mały deszcz, jak miało to miejsce podczas derbów Westfalli.

Liverpool – Manchester City

Termin: Niedziela 10 listopada, godzina 17.30

Rozgrywki: Premier League

Transmisja: Canal + Sport HD

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Allison, Van Dijk, Mane, Salah kontra Ederson, Sterling, De Bruyne, Bernardo Silva. Klopp kontra Guardiola. Drużyny, które biły rekordy punktów w poprzednim sezonie. Dziś znów są na pierwszym i drugim miejscu w tabeli angielskiej ligi. Siła Premier League powoduje, że spotkanie to może równać się chyba tylko z El Classico. City potrzebuje zwycięstwa, więc raczej nie powinno się skończyć zamknięciem się obu ekip za podwójną gardą, choć gradu goli również bym się nie spodziewał. Oby jednak mecz nie zawiódł.

Panathinaikos – AEK Ateny

Termin: Niedziela 10 listopada, godzina 17.30

Rozgrywki: Superleague Eliada

Transmisja: Brak

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Czasami warto zobaczyć upadłą potęgę. Czasami telewizje robią takie reportaże, ze znanymi niegdyś osobowościami, o których słuch nieco zaginął. W tygodniku „Piłka Nożna” istniał zresztą kiedyś taki cykl artykułów „Tu był kiedyś wielki futbol” – dotyczących polskich klubów, niegdyś sławnych a w teraźniejszości kopiących się po czole w niższych ligach. I choć słynna Panatha to nie Szomberki Bytom, klub istnieje i gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Grecji to jego europejska marka upadła. W tym sezonie znów bliżej im do Smudowej „walki o spadek” niż o powrót na europejskie salony. Tym samym na najlepszą drużynę Aten awansował AEK, który ma trochę analogiczną sytuację do Cracovii w Krakowie. Korzystając na problemach sąsiada, mogą wyjść z cienia i podbić miasto. Najpierw muszą jednak ograć lokalnego rywala w bezpośrednim starciu na jego obiekcie. I okazja do tego przyjdzie w niedziele.

Juventus – Milan

Termin: Niedziela 10 listopada, godzina 20.45

Rozgrywki: Serie A

Transmisja: Eleven Sport 1

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Chyba dla sentymentu. Nie oszukajmy się. Gra pierwsza drużyna z dwunastą. Kibice Milanu są zadowoleni po meczu z Lazio, bo choć przegrali to nie grali najgorzej. Klub jest w olbrzymim kryzysie. Logika mówi, że z Milanu po tym meczu powinna zostać miazga. Ale to jest futbol i np. Piątek pokona Szczęsnego? Poza tym klasyk, wiadomo.

Betis – Sevilla

Termin: Niedziela 10 listopada, godzina 21.00

Rozgrywki: Primiera Division

Transmisja: Canal + Sport 2

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Hiszpania to nie jest jakaś czołówka sceny kibicowskiej w Europie. W piłkę tam na ogół grają lepiej niż dopingują. Aczkolwiek Derby Sewilli pod tym względem zawsze trzymają swój poziom. Są oprawy, napinka odpowiednia, adrenalina na boisku. Kibiców obu ekip różnią poglądy – Betis to prawicowcy, Sevilla skrajna lewica. Faworytem meczu gościem, którym zwycięstwo mogłoby otworzyć drogę do miejsc premiowanych grą w Lidze Mistrzów. Betis bardziej musi się rozglądać do tyłu, bo ma jedynie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Na pewno nikt nogi nie odstawi, tak więc Derby Sewilli jako niedzielny deser szczerze polecam!

Marsylia – Lyon

Termin: Niedziela 10 listopada, godzina 21.00

Rozgrywki: Ligue 1

Transmisja: Brak

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Powiedziałbym, że konkurencja o pilota w niedzielny wieczór jest spora, ale jak wiadomo wciąż Ligue 1 nie jest w Polsce transmitowana. Zamiast pilota można, więc poszukać czegoś w internecie. Marsylia – Lyon to podobnie jak Derby Sewilli mecz z politycznym podtekstem. Emigrancka Marsylia jest lewicowa, Lyon prawicowy. Kibice obu klubów się nienawidzą. Wielki hejt spotkał np. Mathiue Valbuene, który kiedyś grał w OM by później, z przesiadką w Moskwie, znaleźć się w Lyonie. Valbueny już jednak nie ma we francuskiej lidze. Co nie znaczy, że nie będzie ciekawie. Liga jest tak spłaszczona, że każde zwycięstwo pozwala awansować o kilka pozycji. A Lyon i Marsylia, choć w cieniu PSG chcą walczyć przynajmniej o LM i pozostać w obiegu europejskim.