Polska osiągnie sukces na Mistrzostwach Europy?

Reprezentacja Polski w 2020 roku weźmie udział w zmaganiach Mistrzostw Europy, które rozegrane zostaną w Rosji. Kadra prowadzona przez Jerzego Brzęczka awansowała na tę imprezę z pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej. Nadzieje polskich fanów piłki nożnej są zatem rozbudzone.

Zastanawiając się nad szansami Polski podczas ME 2020, warto wziąć pod uwagę nie tylko obecną formę naszej kadry, ale i rywali, z którymi zagramy w Rosji. W wyniku losowania okazało się, że będziemy rywalizowali w grupie z Hiszpanami, Szwedami oraz jednym z krajów, biorących udział w barażach. W tym gronie są: Bośnia i Hercegowina, Irlandia, Irlandia Północna i Słowacja.

Największym wyzwaniem Hiszpanie

To mecz z reprezentacją Hiszpanii wydaje się być największym wyzwaniem dla drużyny Jerzego Brzęczka. Ewidentnie od lat nie leży nam gra prezentowana przez ten zespół. Szybka wymiana piłek, a także gra bez nominalnego napastnika sprawia Polakom do tej pory mnóstwo problemów. Szczególnie te mankamenty uwidoczniły się podczas starcia 8 czerwca 2010 roku. Polska przegrała wtedy z Hiszpanią aż 6-0, a dwie z bramek strzelili nasi zawodnicy. Trafili oni jednak nie do swojej brami… Na listę strzelców wpisali się Dariusz Dudka i lider obecnej kadry – Robert Lewandowski.

Schematy szybkiej gry i wymiany podań można zaobserwować oglądając zmagania ligi hiszpańskiej. Było tylko kilku Polaków, którzy występowali właśnie w tamtej lidze i to z powodzeniem. Hiszpanie na dodatek grają bardzo ofensywnie, co dodatkowo stwarza problemy w momencie, gdy przeciwnik jest nastawiony na rozgrywanie ataku pozycyjnego. Jedna strata piłki w środkowej części boiska może przerodzić się w utratę gola praktycznie po kilku sekundach.

Podczas batalii z reprezentacją Hiszpanii należy być nie tylko skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej minuty. Trzeba przede wszystkim skupić się na skutecznym kryciu poszczególnych piłkarzy. Tylko w taki sposób można zniwelować siłę ataku tego zespołu.

Równy poziom ze Szwedami

W teorii Polska i Szwecja to porównywalne drużyny. To jednak tylko teoria. Styl gry Szwedów jest nieco zbliżony do tego prezentowanego przez podopiecznych Jerzego Brzęczka. Tym samym mamy szansę na nawiązanie walki o zwycięstwo.

Reprezentacja Szwecji zmieniła się na przestrzeni lat. Nie mają już tak bramkostrzelnych napastników, jak kiedyś, a błędy w strefie obronnej sprawiają, że potrafią łatwo tracić bramki. To z pewnością mogą wykorzystać nasi zawodnicy. Do tego wszystkiego dojdzie także analiza poszczególnych graczy, którą wykona sztab kadry.

W reprezentacji Szwecji nie oglądamy już takich gwiazd, jak np. Zlatan Ibrahimović. To dobra wiadomość dla nas, ponieważ z zatrzymaniem tego zawodnika problem miało nie tylko wiele zespołów narodowych, ale i klubowych. Szwedzi w swoich szeregach mieli również Henrika Larssona, który swoją karierę zakończył i obecnie zajmuje się trenowaniem piłkarzy w klubie Helsingborgs IF.

Kto z barażów?

Czwartym zespołem, który uzupełni naszą grupę będzie jeden zespół z barażów. W grze o to miejsce są cztery ekipy: Bośnia i Hercegowina, Irlandia, Irlandia Północna oraz Słowacja. Teoretycznie każda z tych nacji jest słabsza od Polski, ale odnoszę wrażenie, że najtrudniej mogłoby być nam ze Słowakami. Piłkarze tego kraju występują bowiem w klubach z Polakami i znają ich sposób gry.

Zanim jednak poznamy ekipę, która zasili skład naszej grupy, to drużyny barażowe muszą rozegrać mecze. Awans do Mistrzostw Europy nie będzie łatwy, natomiast z pewnością pozwoli na dodatkowe ogranie każdej z czterech drużyn w wymiarze meczu o stawkę.

Polacy z szansami na sukces

Nadzieje polskich kibiców zostały rozbudzone przede wszystkim za sprawą Mistrzostw Europy we Francji. Zespół prowadzony wtedy przed Adama Nawałkę był zaskoczeniem turnieju, przegrywając dopiero z Portugalią. Tą samą Portugalią, która w finale po dogrywce pokonała gospodarzy z Francji i zdobyła tytuł Mistrzów Europy.

Wygrana w grupie eliminacyjnej dodatkowo pokazała potencjał tej kadry, chociaż należy przyznać uczciwie, że reprezentacja wciąż szuka swojego stylu gry. Praktycznie w każdym spotkaniu możemy dostrzec inaczej grających piłkarzy naszej kadry. Piłka nożna w obecnych czasach wymaga dostosowania się do rywala, to oczywiste, ale należy zwrócić uwagę, iż za kadencji Nawałki mieliśmy wypracowane schematy oraz sposób gry. U Jerzego Brzęczka nieco tego brakuje, chociaż należy mieć nadzieję, że podczas meczów towarzyskich przed ME, Robert Lewandowski i jego koledzy wypracują styl, który będzie charakteryzował tę reprezentację.

Patrząc na składy poszczególnych grup Mistrzostw Europy nie należy popadać w panikę. Mogliśmy trafić dużo gorzej. Jest przecież grupa z Niemcami, Francją i Portugalią. My, mając u siebie Hiszpanów i Szwedów, jesteśmy w stanie powalczyć. Jeśli nie o pierwsze, to z pewnością o drugie miejsce w tabeli.

Polskich piłkarzy w Rosji z pewnością będą wspierali kibice. Nie tylko na trybunach stadionów, ale także przed telewizorami. Presja wyniku na każdej większej imprezie jest duża, nie inaczej będzie i tym razem. Nawałka wykonał trzy lata temu plan z nawiązką. Teraz czas na Brzęczka.