Śląsk po Mistrzostwo Polski?

Śląsk Wrocław ma już na swoim koncie tytuły Mistrza Polski. Ostatnie kilka sezonów to głównie walka o utrzymanie wrocławskiego klubu. W tym jest zupełnie inaczej. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska na półmetku sezonu zajmuje 4. pozycję.

Kibice piłki nożnej z Wrocławia z pewnością przecierali oczy ze zdumienia na początku sezonu 2019/2020. Śląsk przez kilka ligowych kolejek był na prowadzeniu PKO BP Ekstraklasy. Przerwa zimowa to nie tylko czas na transfery dla klubów, ale i podsumowania.

Legia liderem

Na szczycie tabeli PKO BP Ekstraklasy znajduje się obecnie Legia Warszawa. Stołeczny klub ma na swoim koncie 38 punktów. Na ten dorobek składa się dwanaście wygranych, dwa remisy i sześć porażek. Grudzień był dobry w wykonaniu zawodników Legii, dlatego też awansowali na pierwsze miejsce i z tej pozycji będą przystępowali do kolejnych ligowych starć.

Na pięć ostatnich meczów, drużyna z Warszawy pokonała Śląsk Wrocław, Wisłę Płock i Koronę Kielce, natomiast porażką zakończyło się dla nich spotkanie z Pogonią Szczecin oraz z Zagłębiem Lubin. Szczególnie dotkliwa była ostatnia porażka, gdyż stołeczny zespół miał szansę odskoczyć rywalom w tabeli. Tak się jednak nie stało.

Trzy punkty różnicy w TOP3

Legia Warszawa nie ma dużej przewagi nad drużynami, które wyprzedza w ligowym zestawieniu. Na drugim miejscu jest Cracovia Kraków. Do warszawskiego zespołu traci na dwa punkty. Podium uzupełnia szczecińska Pogoń ze stratą trzech “oczek” do Legii. 

Minimalne straty na szczycie tabeli sprawiają, że jeden mecz może całkowicie zmienić kolejność drużyn. Walka toczy się nie tylko o Mistrzostwo Polski, ale i europejskie puchary, zatem duże pieniądze dla klubów. Nikt nie chce tego odpuścić, chociaż ostatnie lata pokazały, że w piłkarskiej Europie radzimy sobie coraz gorzej.

Śląsk z nadzieją

Ostatnie kilka sezonów, to bój Śląska Wrocław o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wpłynęło to na frekwencję podczas meczów wrocławskiej ekipy. Coraz mniejsza liczba kibiców na trybunach, gdyż wyniki nie były zachwycające. 

Wiele we Wrocławiu uległo zmianie po przyjściu do klubu czeskiego trenera Vitezslava Lavicki. Czech pojawił się w Śląsku w przerwie zimowej w sezonie 2018/2019. Kompletnie odmienił styl gry i potrafił utrzymać drużynę w Ekstraklasie. Zespół przepracował z nim okres przygotowawczy i już od początku obecnie trwającego sezonu widać zupełnie inną jakość podopiecznych Lavicki. 

W pewnym momencie aktualnych rozgrywek, Śląsk Wrocław był na prowadzeniu w ligowym zestawieniu. Kilka słabszych meczów sprawiło, że ekipa ze stolicy Dolnego Śląska zanotowała spadek, ale końcówka roku to stabilizacja formy i odrabianie punktów do najlepszych drużyn w Polsce.

Spoglądając na ligową tabelę, Śląsk Wrocław można zobaczyć na 4. pozycji. Piłkarze mają 9 wygranych, 7 remisów i cztery porażki. W kontekście przegranych meczów, wszystkie inne zespoły z PKO BP Ekstraklasy posiadają gorsze wyniki w tej sekcji. 27 bramek zostało strzelonych w tej pierwszej części sezonu przez graczy Śląska, natomiast 21 razy kapitulował bramkarz wrocławskiego klubu. 

Szczególnie dotkliwa była ostatnia porażka, 20 grudnia z Cracovią Kraków. Podopieczni Vitezslava Lavicki przegrali w Krakowie 2-0 i wracali bez żadnej zdobyczy punktowej. W przypadku wywalczenia pełnej puli, mogli nawet być na 2. miejscu! Ta się jednak nie stało. Z dorobkiem 34 punktów zajmują 4. pozycję, a strata do liderującej Legii Warszawa wynosi 4 “oczka”. Tę różnicę można nadrobić już w dwóch meczach, potrzebna będzie jednak skuteczność.

Poprzednie sezony w polskich rozgrywkach pokazały, że niczego nie można być pewnym w zmaganiach PKO BP Ekstraklasy. Patrząc jednak na styl gry prezentowany przez Śląsk Wrocław, można znaleźć wiele wspólnego z grą, którą prezentowali piłkarze z Wrocławia podczas zdobywana ostatniego tytułu mistrzowskiego w 2012 roku. Wtedy drużynę prowadził doświadczony Orest Lenczyk, który układał wszystko po swojemu. Wydaje się, że podobnie czyni czeski szkoleniowiec, dlatego we Wrocławiu w końcu można myśleć o powrocie do piłkarskich sukcesów. Uwierzyli w to kibice, którzy coraz liczniej przychodzą na mecze swojej drużyny. A raczej przychodzili, ponieważ użycie materiałów pirotechnicznych podczas meczu z Legią Warszawa u siebie spowodowało zamknięcie stadionu na kolejne starcie z Lechem Poznań. Po wyjaśnieniu tej sprawy należy się spodziewać, iż fani Śląska coraz szczelniej będą wypełniali obiekt. Tym bardziej, że na horyzoncie widać sukcesy i coraz częściej mówi się o walce o Mistrzostwo Polski.

Historia Śląska znana jest wielu mieszkańcom Wrocławia. Z pewnością są chęci, aby na Stadionie Wrocław znowu zobaczyć europejskie puchary. To samo nie przyjdzie. Rywalizacja ekipy Vitezslava Lavicki w drugiej części sezonu z pewnością będzie emocjonująca, a walka o mistrzowski tytuł powinna potrwać aż do samego końca rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Dobre rozłożenie treningów w okresie zimowym, a także ewentualne transfery poczynione przez klub mogą tylko pozytywnie wpłynąć na cały zespół i przyczynić się do skutecznej, wiosennej rywalizacji w ramach ligowych rozgrywek.