Subiektywny wybór meczy Kamila Rybikowskiej

Dwa tygodnie były ciężkie. Mało co było do oglądania, masochiści oglądali januszerkę na narodowym pastwisku a fanatycy czekali na weekend z ligami. I oto w końcu ten weekend nastał.

West Ham – Tottenham

Termin: Sobota 23 listopada godzina 13:30

Rozgrywki: Premier League

Transmisja: Canal + Sport 2

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: De facto dla jednego człowieka. Wrócił. Niemal rok go nie było. Jego fani liczą, że niczym Józef Oleksy w słynnych taśmach z Gudzowatym Mourinho w trakcie rocznego odpoczynku „dużo czytał, odświeżał umysł” i będzie jak brzytwa. Sceptycy powiedzą, że jego czas już minął, a jego warsztat nie nadążył za zmianami w futbolu. Przez ten rok na pewno miał sporo propozycji z bardziej egzotycznych kierunków, wolał jednak siedzieć w studiach TV i grać w reklamach (jedna szczególnie bardzo udana – polecam obejrzeć) i czekam na dobrą ofertę. Tottenham to duże możliwości, ale też duże wyzwanie. O czwórkę w tym sezonie może być ciężko, strata jest całkiem pokaźna a rywali do przeskoczenia sporo. Ja sam mam mieszane uczucia jestem fanem Mourinho, ale widzę, że jest już chyba po drugiej stronie piłkarskiej rzeki. Chciałbym się mylić, gdyż można go kochać lub nienawidzić, ale bez wątpienia facet ten dodaje kolorytu światowej piłce. I fajnie, że debiutuje w meczu z derbowym z West Hamem. Atmosfera na Olimpijskim powinna być gorąca.

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa

Termin: Sobota 23 listopada godzina 18.00

Rozgrywki: Ekstraklasa

Transmisja: TVP1, Canal + Sport

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Wczorajsza porażka Piasta powoduje, że spotkanie to będzie decydowała o tym, kto w naszej przaśnej, ale własnej lidze zajmie królewski fotel lidera. Sprawa tam ma tym większy smaczek, że mierzą się ze sobą jeszcze niedawno zaprzyjaźnione ekipy. Drogi warszawiaków i szczecinian się jednak rozeszły, gdyż Pogoń miała napięte stosunki z Zagłębiem Sosnowiec. Legioniści wybrali zgodę z tymi drugimi. Nie ma jednak między tymi klubami jakieś wielkiej wrogości, na murach w Szczecinie dalej można zobaczyć stare legijne grafy, które są świadkami historii dawnej przyjaźni. O przyjaźni żadnej jednak teraźniejszej lub dalszej nie może być mowy na boisku. Stawka jest wysoka i myślę, że piłkarze zdają sobie z tego sprawę.

Manchester City – Chelsea

Termin: Sobota 23 listopada, godzina 18.00

Rozgrywki: Premier League

Transmisja: Canal + Sport 2

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: City muszą stanąć na nogi po liverpoolskim kacu. Kac był długi i ciężki, bo mieliśmy przerwę reprezentacyjną. Pociąg Klooppa odjechał już daleko, mistrzostwo może być nieuchwytne, ale drużyna Guardioli musi rozglądać się także na boki, bo Leicester i Chelsea poczynają sobie w lidze bardzo przyzwoicie. Druga z rzędu porażka z bezpośrednimi rywalami w tabeli mogłaby bardzo mocno zniszczyć morale na Etihad. Za zwycięstwo dla Franka Lamparda byłoby stemplem jakości jego trenerskiego warsztatu. Warto obejrzeć!

Flamengo – River Plate

Termin: Sobota 23 listopada godzina 21.00

Rozgrywki: Copa Libertadores, finał

Transmisja: brak

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Walka o klubowe mistrzostwo Ameryki Południowej. Dwa wybitne klubu, w tym obrońca tytułów. Tłumy żegnające autokar z kibicami River Plate, Chrystus z RIO noszący dziś koszulkę Flamengo. Fanatyzm, zaangażowanie, pasja. To wszystko związane z jednym meczem. Wielka szkoda, że żadna nasza telewizja tego nie transmituje, jeszcze rok temu turniej ten transmitowany był w Sportklubie, ale tam chyba do oglądania zostały już tylko bierki. W każdym razie ktokolwiek może, niech ten mecz zobaczy. Spotkanie odbywa się w Limie i w końcu jest wyłącznie jednym meczem co dodaje mu powagi. Pierwotnie miało się odbyć w Santiago, ale w Chile trwają protesty polityczne. Nie mam swojego faworyta w tym meczu, niech wygrają lepsi!

Rapid Wiedeń – Sturm Graz

Termin: Niedziela 23 listopada, godzina 17.00

Rozgrywki: Tipico Bundesliga

Transmisja: Brak

Dlaczego warto śledzić ten mecz?: Tu trochę prywaty, gdyż ja na tym meczu będę. Spotkanie Rapidu ze Sturmem jest spotkaniem o podobnym ciężarem gatunkowym co nasze mecze Legii z Lechem. Piłkarsko oba kluby są w cieniu Red Bulla, ale kibicowsko nakrywają go czapką. Są także sąsiadami w tabeli austriackiej ligi, gdzie podobnie jak i u nas mamy podział na strefę mistrzowską i spadkową. Ciekawi mnie atmosfera na trybunach i o to jaki poziom prezentuje austriacka piłka. Poświęcę na to osobne zapiski.