Rozwój USA w XIX w. cz. 3

Zobacz część drugą!

Zobacz część pierwszą!

W analizie amerykańskiego sukcesu w XIX wieku i drogi USA na gospodarczy piedestał nie można pominąć roli amerykańskiej finansjery. Niewątpliwy wkład w rozwój gospodarczy USA wniosła New York Stock Exchange, czyli po prostu Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych.

Udane inwestycje na giełdzie stały się zaczątkiem fortun między innymi takich osobistości jak przytoczony w poprzedniej części Andrew  Carnegie. Instytucja ta stała się sercem najpierw dynamicznie rozwijającej się gospodarki amerykańskiej, a w późniejszych latach także światowej. Dzięki niskim podatkom, licznym surowcom i liberalizmowi gospodarczemu udział gospodarki USA w produkcji światowej wzrósł z poziomu 7% w roku 1840, do 23,3 % w roku 1870.

Według prof. Krzysztofa Michałka ” Już w drugiej połowie lat 70. Stany Zjednoczone produkowały o połowę więcej stali niż Wielka Brytania “4. Mimo sukcesów w integracji nowych terytoriów z centralą, rozbudowie administracji rosnącej w siłę Unii i dolarom napełniającym kieszenie obywateli dzięki prężnie rozwijającej się gospodarce nie udało się uniknąć poważnych tarć społecznych. Mimo całego „szczęścia“ Stanów Zjednaczonych wynikającego z dogodnego położenia geograficznego, nie zdołały uniknąć zjawiska typowego dla szybkich skokowych zmian. W miarę upływu czasu uwydatniały się różnice w podziale kraju, na uprzemysłowioną Północ, i na rolnicze, pracujące rękami niewolników Południe. Jednak system niewolniczy na Południu nie ukształtował się z dnia na dzień. Według Leona Korusiewicza “Na Południu stopniowo zorganizowano niewolnictwo w  pewien system. W zwykłych gospodarstwach, niewyspecjalizowanych, zajmujących się uprawą zbóż […] – a takie przeważały  na górnym Południu zatrudniano co najwyżej kilku niewolników”5.

Kiedy w stanach północnych wykorzystywano ogromne złoża węgla, żelaza i miedzi, budując huty, fabryki i stocznie, dając zatrudnienie setkom tysięcy ludzi, zarówno czarnych jak i białych, Południe wykorzystywało pracę tysięcy czarnych niewolników opierając swój dobrostan na chwilowej koniunkturze. Nastroje abolicjonistyczne w społeczeństwie stale narastały, toteż ciężko było pogodzić nowoczesny, republikański i kapitalistyczny kraj wymagający od siebie coraz większej unifikacji, z archaiczną instytucją niewolnictwa. Stany południowe nie posiadały tylu własnych hut i fabryk, aby stać się choć trochę niezależnymi gospodarczo od  stanów północy, które na dodatek skupiając w swoich “rękach” najważniejsze porty handlowe, monopolizowały handel z Europą. W tym wszystkim duże znaczenie odgrywała specyfika XIX wiecznej międzynarodowej polityki gospodarczej – cła zaporowe. Ich celem miała być obrona młodej, dopiero kształtującej się amerykańskiej gospodarki przed rozwiniętymi i ustabilizowanymi gospodarkami europejskimi. Południe nie było przystosowane do nowych realiów polityczno społecznych, które na dobre zainstniały w świecie w II połowie XIX wieku.

Nastroje społeczne były napięte już w roku 1860, kiedy zbliżały się wybory prezydenckie i zapowiadało się, że wygra je Abraham Lincoln, kandydat Partii Republikańskiej. Na południu był postrzegany jako liberał i przeciwnik niewolnictwa. W związku ze spodziewanym zwycięstwem Lincolna, napięcie rosło niemal z dnia na dzień. Stało się. Pierwszy stan wystąpił z Unii 20 XII 1860 roku, była to Karolina Południowa. Jej śladem ruszyły kolejno: Missisipi (9 I), Floryda (10 I), Alabama (11 I), Georgia (19 I), Luizjana (26 I) oraz Teksas (1 II). Na wieść o tym  Abraham Lincoln, wezwał stany do powołania pod broń milicji w celu stłumienia secesji, jednak tzw. stany graniczne odmówiły tego swojemu prezydentowi i przyłączyły się do secesji.

W styczniu roku 1861, ustępujący prezydent John Buchanan rozkazał wysłać posiłki do leżącego w newralgicznym punkcie granicznym Fortu Sumter. Kiedy nieuzbrojony statek handlowy “Gwiazda Zachodu” wpłynął do zatoki Charleston, został ostrzelany przez baterie „już“ konfederackie. Podejmowano dalsze próby zaopatrzenia fortu, jednak ten bez udanej odsieczy nie miał szans na obronę. 13 kwietnia 1861 roku Fort Sumter skapitulował.Bratobójcza wojna secesyjna tocząca się do roku 1865 wprowadziła wiele innowacji, była według wielu badaczy pierwszą “nowoczesną” wojną. Wprowadziła ogólnoświatową wojskowość w zupełnie nową erę.

Jedną ze zdecydowanie najciekawszych nowinek wojskowych okresu wojny secesyjnej było pojawienie się Kartaczownicy Gatlinga, czyli prekursora nowoczesnego karabinu maszynowego, który zbierał śmiertelne żniwo w okopach Francji podczas I wojny światowej. Od innych kartaczownic, czyli przodków karabinów maszynowych, odróżniały ją łatwość załadowania pocisków, szybkostrzelność (1200 strzałów na minutę) oraz brak problemów z przewożeniem. Ta broń jest pierwowzorem dzisiejszej broni  szybkostrzelnej. Stanowiła ona o ogromnym postępie w dziedzinie wojskowości i choć jej rola podczas wojny secesyjnej była bardziej psychologiczna, jednak z pewnością można uznać, że przełomowy  wynalazek Richarda Gatlinga otworzył drogę  na nowoczesne pola walki.              

Na szeroką skalę wykorzystywano również znaną od wielu lat, lecz nieco zmodernizowaną broń – np. karabiny ładowane odtylcowo takie jak Springfield model 1861. Podobnie jak z użyciem armat, użycie odtylcowej technologii ich ładowania przełożyło się na zdecydowanie większą szybkostrzelność. Rewolucja technologiczna nie ominęła również najprostszych elementów uzbrojenia, takich jak pociski karabinowe. Na użytek Armii Unii wydano żołnierzom nowe pociski typu Minié, które poprzez wyżłobienie u spodu i stożkowate zakończenie wyrządzały walczącym większe rany niźli do tej pory stosowane kule gładkie. Podczas tej wojny miało także miejsce pierwsze  w historii starcie dwóch okrętów pancernych. W tym pierwszym nowoczesnym starciu morskim naprzeciw siebie stanęły CSS Virginia, i USS Monitor. Opancerzenie obydwu okrętów dowiodło swej wartości, starcie zakończyło się remisem.

Kolejną zastosowaną podczas wojny secesyjnej wojskową nowinką techniczną były miny morskie, między innymi przy ich użyciu, kolejna pionierska  broń – łódź podwodna H.L. Hunley zatopiła zacumowany w Charleston, słup Unii USS „Housatonic”.  Amerykańska pomysłowość stanowi o wykorzystywaniu na szerszą skalę innych innowacyjnych rozwiązań, np. dostarczanie wojsk niemalże na pole bitwy za pomocą kolei żelaznej –  bezpośrednio na linię frontu. Kolej od tego czasu zyskała potężny potencjał w dziedzinie wojskowości i planowania strategicznego. Ta wojna była także, jedną z pierwszych większych wojen przemysłowych, gdzie to nie liczebność wojska, ale potęga gospodarki miała wydatne przełożenie na ostateczny wynik wojny.                                                                  

Bibliografia:

  1. Gołębiowski M., Dzieje kultury Stanów Zjednoczonych, Warszawa 2005
    1. Johnes M.A, Historia USA, Gdańsk 2003
    1. Korusiewicz L., Wojna Secesyjna 1860-1865,  Warszawa 1985
    1. Korusiewicz L. (1985), Wojna Secesyjna 1860-1865,  Warszawa 1985
    1. Michałek. K., Na drodze ku potędze, Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki 1861-1945, Warszawa 1993

4 K. Michałek, Na drodze ku potędze, Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki 1861-1945, Warszawa 1993.

5 L. Korusiewicz (1985), Wojna Secesyjna 1860-1865, Warszawa 1985.